Strona główna
Wpis do księgi gości
Co nowego?
o mnie i nie tylko...
   O mnie
   Obserwator
   Forum
   Galeria zdjęć
   Galeria video
   Linki
o Chojnicach...
o ELECTRIC LIGHT ORCHESTRA  
Archiwum strony

   FreeFind
 

Adres e - maila do mnie. Zapraszam !!!

Skype: "jurekelo"
GG - 1613976
JE na NaszejKlasie
JE na youtube.pl
Wyślij na Facebook


STRONA JURKA
o mnie i nie tylko...

Obserwator
Archiwum "Obserwatora"  07/2008 08/2008 09/2008 10/2008 11/2008 12/2008 01/2009 02/2009 03/2009 04/2009 5-6/2009 7-8/2009

11.10.: Zawiadamiam wszystkich moich czytelników, że od dziś przenoszę mój blog na adres http://obserwatorzchojnic.blogspot.com/. Życzę miłej lektury!

24.09.: Witam w drugim dniu jesieni! Niestety, ale lato 2009 skończyło się. Pod względem pogody należy je zaliczyć do w miarę udanych, szczególnie sierpień i wrzesień. Udało nam się raz wybrać nad morze. Potem przez 3 tygodnie schodziła mi skóra... Zobaczymy, jaka będzie jesień. Podobno z grzybami na razie nie jest najlepiej. Zdaje się, że za mało deszczu w ostatnim czasie spadło w naszych lasach. Ale za to w naszym chojnickim Lasku Miejskim nie brakuje śmieci. W ubiegły piątek jego klasa (wraz z jeszcze kilkoma, więcej na chojnice.com) wybrała się na spacer do niego, aby w ramach ogólnoświatowej akcji "Sprzątanie świata", zrobić tam trochę porządku. Mieli całkiem ładny urobek, ale podobno mniejszy, niż rok temu. Radek wraz z grupą koleżanek ze swej klasy jest na zdjęciu nr 1. Z powrotem przyjechał ze mną, gdyż wybrałem się tam, aby zrelacjonować to dla chojnice.com.
   Jak widać na fotkach, cały weekend była piękna słoneczna i ciepła pogoda. W niedzielę pojechałem z synami do pobliskiego Kamienia Krajeńskiego nad jezioro Mochel (już drugi raz  byłem w tym miejscu tego lata na ciekawej imprezie organizowanej przez to miasteczko). Tym razem zaciekawiło mnie Święto Ziemniaka. Jednym z jego organizatorów i sponsorów był Zakład Doświadczalny Ziemniaka z Zamartego. Całkiem spore grono moich krewniaków z rodu Konigorskich pracowało w tej firmie. Radkowi spodobała się trampolina, Przemek wolał w tym czasie konsumować watę cukrową o smaku czekoladowym. Gdy zgłodnieliśmy, to podeszliśmy do stoiska jednego z Kół Gospodyń Wiejskich z tej gminy, które przygotowało pyszną zupę kartoflankę (zdj. nr 3). Większa kolejka była przy stoisku z plackami ziemniaczanymi i frytkami. Oczywiście chłopaki musieli zajrzeć nad brzeg jeziora, gdzie Radek nie omieszkał pobrodzić w wodzie. Na ostatnim zdjęciu widać podczas koncertu zespół Babsztyl. Niestety, mieli trochę problemów z nagłośnieniem, szczególnie z jednym z mikrofonów. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na godzinkę u cioci Gabrysi i wujka Darka (są nimi dla moich synów) w Zamartem. Radek oczywiście zaraz po przyjeździe urwał się w teren wraz z kuzynką Olą. A dziś większość dnia spędziłem z Przemkiem w drodze do i z Poznania. Byliśmy na kolejnych konsultacjach u jego lekarza ortopedy. Kolejne za 6 miesięcy. Do stolicy Wielkopolski jechaliśmy tradycyjnie na Jastrowie i Piłę. Ale w Obornikach remontują most nad Wartą w ciągu trasy 11 na Poznań i były koszmarne korki. W tym mieście jest jeszcze jeden most drogowy, ale nikt nie wpadł na pomysł, aby tranzytowcom wskazać przejazd przez niego jako objazd. Wolą zastosować ruch wahadłowy na remontowanym. A wystarczyłoby przed skrzyżowaniem z szosą na Rogoźno, które jest 17 km przed Obornikami, uprzedzić o tych robotach. Wtedy można byłoby ewentualnie odbić na Rogoźno i potem przez Murowaną Goślinę wjechać do Poznania. Dlatego zdecydowałem w drodze powrotnej kierować się na Wągrowiec i Nakło. Niestety, ale korki z powodu robót drogowych i wprowadzonego ruchu wahadłowego nie ustrzegłem się. Najwięcej jest ich na odcinku Kcynia - Nakło, za Nakłem w kierunku na Sępólno też pracują. Teraz na chłodno widzę, że najlepiej byłoby, gdybym za Murowaną Gośliną odbił na Rogoźno. Na trasie w stronę Nakła jest jeszcze wiele do wyremontowania. Standard tej trasy zdecydowanie odbiega od tej przez Piłę i Jastrowie.  

12345  

13.09.: Wrzesień trwa już na dobre, czyli Radek z Przemkiem wreszcie w szkole. Na Przemka inaugurację w gimnazjum pofatygowałem się także, gdyż byłem na niej służbowo. Po prostu dałem relację z niej (wraz ze zdjęciami) na chojnice.com. Pierwsze zebranie już też za mną, a było w gimnazjum u Przemka. Jego klasa liczy 16 uczniów - 8 dziewcząt i 8 chłopców. Zostałem wybrany na tym spotkaniu do Komitetu Rodzicielskiego. Od Przemka wychowawczyni p. Hołowienko, która uczy go chemii i biologii, rodzice dowiedzieli się, co ich i pociechy czeka w roku szkolnym 2009/2010. M.in. na 4.12. zaplanowano obchody XX-lecia szkoły, 15.10. będzie ślubowanie i otrzęsiny pierwszoklasistów, a 31.03. prawie w kolejną rocznicę śmierci patrona szkoły Jana Pawła II święto szkoły. A w Radka klasie żałoba, gdyż niedawno zmarła uczennica Klaudia Dąbrowska. Była koleżanką Radka tylko w I klasie, gdyż później zachorowała na białaczkę i przestała uczęszczać do szkoły. Bardzo to przeżył. Na swoim profilu na NK.pl umieścił zdjęcie, które wykonałem na zakończenie roku szkolnego w I klasie. Jest tam on i m.in. Klaudia.
  Z kolei na moim profilu w NK.pl, a dokładnie na ELOforum, umieścił kilka dni temu Wiesiek z Brwinowa info (a w zasadzie zapytanie sondażowe) o terminie i miejscu kolejnego zlotu fanów ELO i Jeffa Lynne. Wziął na siebie trud organizacji, gdyż miejsce jego ma być właśnie w Brwinowie pod Warszawą. Więcej o tym w "ELOaktualnościach". Zobaczymy, jaki mu pójdzie.
  A co ciekawego dzieje się na chojnickiej łączce? Mam wrażenie, że do burmistrza Chojnic zaczyna docierać informacja, że latem jedyną imprezą z "gwiazdami" nie może być noc poetów. Czyżby na Dniach Chojnic 2010 będzie coś więcej niż lokalne zespoły ludowe i rockowe? Wnioskuję to po odpowiedzi, której udzielił wójtowi Szczepańskiemu w tekście GP o przyszłorocznej inscenizacji szarży pod Krojantami. Wójt wpadł na pomysł, aby do nich dołożyły się po 50 tys. zł miasto, powiat i województwo. Argument oczywiście był taki, że na "ich" imprezę przyjeżdżają także spoza terenu gminy. Zgadnijcie, ileż to budżet gminy wiejskiej Chojnice wykłada na jakąś imprezę robiona przez miasto? Zero. Z naszego po zdaje się 7 tys. zł do festiwalu szant w Charzy i do szarży w Krojantach. Zaczynam odnosić wrażenie, że inscenizacja rozrosła się do rozmiaru przerastającego gospodarza. Pamiętam jak na początku była tylko msza św. i rekonstrukcja historycznej szarży ułanów. Ale trzeba było jakoś w następnym roku odróżnić od poprzedniej i przyciągnąć widzów.