ŚMIECIOWY AMBARAS
Jedni u segregacji śmieci latami dyskutują, a inni ją wprowadzają. Znalazłem przykład w magazynie „Gazety Wyborczej", jak to robią w Badenii — Wirtembergii.
Jacek Hugo-Bader przebywał niedawno w tym najbogatszym. landzie niemieckim i oto co m.in. w swej „pocztówce" przesłał.
„W Badenii — Wirtembergii od niedawna realizowany jest program walki z rosnącą ilością śmieci. Od roku wszystkie gospodarstwa domowe zostały zobowiązane do sortowania odpadków. Do wszystkich domów dostarczono trzy rodzaje pojemników: na papiery, śmieci pochodzenia organicznego, które będzie można skompostować, i pojemnik na wszystko pozostałe. Już sama potrzeba sortowania jakimś cudem sprawiła, że ilość odpadów zmniejszyła się o 20%. Nagrodą za te udręki jest to, że bardzo drogi kiedyś wywóz nieczystości jest teraz bezpłatny, wszyscy bowiem stali się dostawcami surowców wtórnych. Jednak pomyłka lub niechlujstwo może kosztować bardzo dużo. Gospodyni przyłapana trzykrotnie na tym, że wrzuca śmieci do niewłaściwego pojemnika, jest karana grzywną w wysokości 2 tys. marek. (...) W Badenii — Wirtembergii prawie niczego nie sprzedaje się w plastikowych opakowaniach. Nie ma plastikowych butelek, foliowych torebek, styropianowych tacek, metalowych puszek po piwie. Wszystko zostało zastąpione papierem lub kartonem. Napoje sprzedaje się w szklanych, prawie zawsze wymiennych butelkach. Puszki idą do hut, słoiki, niewymienne butelki — do hut szkła, plastiki na przetopienie i do powtórnego wykorzystania, reszta — prawdziwe śmieci — zostanie spalona lub powędruje na wysypisko. Śmieci kompostowe także przynoszą niezły dochód. W trakcie produkcji doskonałego nawozu, który sprzedaje się rolnikom, powstaje metan — gaz wykorzystywany w przemyśle i gospodarstwach domowych".
Tak gospodarzą u siebie Niemcy. A co my robimy? Niestety, głównie piszemy i rozmawiamy. W „Kierunkach rozwoju Chojnic do 1998 r." w rozdziale „Polityka ekologiczna" jest umieszczony punkt: „Wprowadzenie prawidłowej gospodarki odpadami, m. in. budowa nowoczesnego składowiska i uruchomienie systemu segregacji odpadów". Na rozbudowę wysypiska miliardy st. zł znajdują się, a na segregację? Kiedy będą wykonane pojemniki na najszkodliwsze odpady, o które postulują ekolodzy z „ogólniaka"? Przed laty w niektórych spółdzielczych blokach stały na klatkach schodowych drewniane skrzynki na obierki i chleb, może teraz komuś będzie chciało się w to „bawić"? Niejednokrotnie widziałem, jak na moim osiedlu zbieracze przeszukują pojemniki na śmiecie, aby odłożyć makulaturę. A może ułatwić im to poprzez wykonanie specjalnych pojemników, tylko na to przeznaczonych?
Mam nadzieję, że metodą ,,małych kroków" kiedyś dojdziemy do pełnej segregacji odpadów.
Jerzy Erdman – „Gazeta Chojnicka” z 14.06.1996
www.erdman.chojnice.pl