Strona główna
Wpis do księgi gości
Co nowego?
o mnie i nie tylko...
   O mnie
   Mój blog
   Napisałem
   Galeria zdjęć
   Galeria video
   Linki
o Chojnicach...
o ELECTRIC LIGHT ORCHESTRA  
Archiwum strony

  FreeFind
 

Adres e - maila do mnie. Zapraszam !!!
Skype: "jurekelo"
GG - 1613976
JE na NaszejKlasie
JE na youtube.pl
Wyślij na Facebook


STRONA JURKA
o mnie i nie tylko...

Darłowo 2003

Na zamku w Darłowie Przed kościołem Mariackim w Darłowie Stoję z Przemkiem pod dębem "Luter" Grażyna pod fontanną na darłowskim rynku Przemek przed darłowskim ratuszem

My z Anią z Darłowa na lotnisku w Darłówku Tak wygląda śmigłowiec ratunkowy Siedzę za sterami śmigłowca Chojnicka wycieczka oraz Ania ze swoim ojcem. Widokówka z Darłowa

       W ostatnią sobotę sierpnia 2003 wybraliśmy się do Darłowa, skąd przyszło do nas kilka miesięcy temu zaproszenie. Wysłała je nastoletnia fanka Electric Light Orchestra Ania. Niestety, pogoda tego dnia nie dopisała. W części "przedobiadowej" skupiliśmy się na poznaniu miasta i jego zabytków. Zaczęliśmy od zamku i zlokalizowanego w nim muzeum. Pierwsze zdjęcie powstało właśnie na dziedzińcu zamkowym. Stamtąd ruszyliśmy na starówkę. Co jakiś czas zakładaliśmy i zdejmowaliśmy kolorowe płaszcze przeciwdeszczowe. Ten gość w zielonym to ja. Kolejne dwa zrobiliśmy pod kościołem mariackim. Na pierwszym z nich widać w tle kilka krzyży, które pochodzą ze zniszczonych cmentarzy położonych w okolicznych miejscowościach. Mówi o tym stosowna tablica po polsku i niemiecku. Na następnym stoję z Przemkiem pod dębem o imieniu "Luter". Posadzono go w 1817 roku z okazji 300-rocznicy rozpoczęcia Reformacji. Ostatnie w tym rzędzie zdjęcie zrobiłem Grażynie na darłowskim rynku pod fontanną. Pierwsze w drugim rzędzie przedstawia Przemka pod darłowskim ratuszem. Ten napis na ścianie na żółtym tle to www.darlowo.pl Super pomysł. Ciekawe, czy zobaczę coś podobnego na chojnickim ratuszu. Cztery następne zdjęcia powstały na sesji "poobiedniej". Wówczas to w towarzystwie Ani i jej taty - wojskowego, najpierw zwiedziliśmy jego miejsce pracy. Na pierwszym zdjęciu z serii stoimy wraz z Anią na lotnisku przed tzw. chińskim murem, czyli tajemniczym rzędem potężnych betonowych słupów, które ciągną się ładnych parę kilometrów. Podobno na tym terenie w czasie II wojny Niemcy zmontowali potężne działo kolejowe "Dora". Kolejne dwa przedstawiają nas na tle i w środku (czyli tylko ja) śmigłowca używanego do akcji ratunkowych na morzu. Ostatnie z nich pstryknęła Beata całej gromadce (obok "żółtej" Grażyny stoi ojciec Ani) przy ujściu rzeki Wieprzy do Bałtyku. Następnie przeszliśmy po zwodzonym moście na drugą stronę rzeki, aby zobaczyć brzeg morza, ale tak okropnie rozpadało się, że niedługo potem pożegnaliśmy się. Prawie cała droga powrotna upłynęła przy pracujących wycieraczkach. Aby zobaczyć jak może wyglądać to piękne miasto w słońcu, reprodukuję dwie widokówki. Wszystkie fotki mają wersje większe o ok. 800x600 pikseli i ok. 60 KB dostępnych po kliknięciu w miniaturki.