|
W Pradze w
1989      
     
     
 Powyższy zestaw 20 zdjęć (wraz z ich powiększeniami
dostępnymi po kliknięciu w miniaturki)
powstał w czerwcu 1989 roku. Wtedy to, jako członek OHP zorganizowanego przez Związek
Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, cały ten miesiąc pracowałem na budowie chłodni
składowej w stolicy Czechosłowacji Pradze. Byliśmy zakwaterowani w hotelu robotniczym
firmy "Armabeton" w dzielnicy Rzepy, niedaleko lotniska Ruzyno. Dzięki temu
zobaczyłem startującego na grzbiecie jakiegoś transportowca radzieckiego ich
wahadłowca "Buran". Plac budowy był na przeciwległym krańcu miasta.
Dostaliśmy miesięczne bilety na wszystkie publiczne środki komunikacji miejskiej i nimi
właśnie docieraliśmy do pracy. Podróż trwała godzinę. Najpierw jechaliśmy z 6
przystanków tramwajem (każdy przystanek był zapowiadany głosem z taśmy, tak samo i w
metrze). Do metra wsiadaliśmy na stacji "Moskiewska" (na pewno już zmienili
nazwę), po kilku przystankach przesiadka na inną linię metra. Po następnych kilku
przystankach przesiadka na autobus. Jeszcze kilkanaście minut jazdy i "już"
byliśmy na miejscu. Mimo, że budowa zaczęła się ok. pół roku wcześniej, zaplecze
było ekstra. Ciepła woda, obiad, słabe piwo do śniadania i obiadu... I dzisiaj trudno
o analogiczne warunki na polskich budowach. Pierwszych sześć zdjęć pochodzi właśnie z
budowy. W mojej brygadzie byli sami chojniczanie. Pracowaliśmy m.in. przy odkuwaniu
wbetonowanych blach w płycie fundamentowej, nosiliśmy pręty zbrojeniowe, kopaliśmy
rowy (bardzo szybko pojawiał się łupek, i łopatę zastępował kilof). Na zdjęciu nr
5 siedzę w grupie, którą wzmocnił pewien młody Słowak (po mojej lewej ręce),
również pracujący tamże. Trochę o
ich sklepach. Ówczesne zaopatrzenie we wszelkie towary było bez porównania lepsze, niż
u nas. Poza tym zdziwiło mnie, że oni nie robią problemu ze sprzedażą alkoholu.
Butelki wina, wódek, likierów itd. stały pomiędzy czekoladami i mąką! U nas co
prawda nie ma już słynnej godziny 13, ale nadal boimy się sprzedawać go. Czesi ponadto
mieli bardzo sprawnie rozwiązany system skupu butelek w sklepach, który odbywał się na
osobnych stoiskach. Kolejne 8 zdjęć zrobiłem na ulicach Pragi: pod katedrą św. Wita (2
szt.) na Hradczanach; Rynek Staromiejski, Most Karola nad Wełtawą; również Starówka;
stoję w grupie na Wyszehradzie; siedzę pod pomnikiem chyba cesarza Karola niedaleko jego
mostu; dwa następne pod pałacem prezydenckim - tym pierwszym z lewej oraz samotnym nad
murkiem był pilot naszej grupy; pięć następnych zdjęć powstało w Parku Kultury i
Wypoczynku, gdzie m.in. były walki rycerskie (zabrakło mi odwagi, aby wsiąść do
kolejki). Ostatnie zdjęcie powstało przed samym powrotem do Polski, jest na nim
większość naszej bydgoskiej grupy. |