|
Jan Gierszewski
HISTORIA O JANIE GIERSZEWSKIM I
POCZĄTKACH ŻEGLARSTWA W CHARZYKOWACH
Po I wojnie światowej Polska odzyskała swą państwowość. W
kraju nastąpiło wyraźne ożywienie we wszystkich przejawach życia społecznego, w
polityce, gospodarce, kulturze i sporcie. Wówczas z Zachodu do Polski przyszła moda na
żeglarstwo. Najwcześniej zamiłowania żeglarskie dały znać o sobie w Charzykowach.
Jednak zasług w rozwoju żeglarstwa charzykowskiego nie należy przypisywać jednej tylko
grupie żeglarzy. Pisząc o początkach żeglarstwa chojnicko- charzykowskiego należy
wymienić dwie grupy, które przyczyniły się do rozwoju tego sportu. Pierwszą z nich
była grupa skupiona wokół Ottona Weilanda, drugą zaś grupa skupiona wokół Jana
Gierszewskiego. Historię o żeglarzu Ottonie mogli Państwo przeczytać w 12 i 13 numerze
niniejszej gazety. Dziś pragnę przybliżyć Państwu sylwetkę Jana Gierszewskiego,
człowieka nie mniej zasłużonego dla rozwoju żeglarstwa i turystyki w Charzykowach.
Z IWCA DO CHARZYKÓW
Jan Gierszewski urodził się 26 maja 1885 roku w Iwcu w
powiecie tucholskim. Był synem Jana i Heliodory z domu Gotzkowiak. Z zawodu kupiec-
oberżysta, nauczyciel muzyki w Czersku. 4 lipca 1914 roku poślubił Martę Grabańską,
córkę Izydora i Amelii z domu Hoffman. Następnie sprowadził się do Charzyków, gdzie
wydzierżawił od firmy Johanesa Voigta "Fische Reigeschtellen" dom mieszkalny.
W 1916 roku wynajął, a później kupił (w 1920 roku) od Ludwiga Johanna
dziesięciohektarowe gospodarstwo wraz z zabudowaniem. Gospodarstwo to graniczyło w
dwóch miejscach z Jeziorem Łukomie/ Charzykowskim.
POCZĄTKI ŻEGLARSTWA I TURYSTYKI
Jan Gierszewski widząc swą przyszłość w działalności
żeglarskiej i turystycznej oraz zainteresowanie przyjezdnych miejscowym jeziorem,
postanowił wybudować pierwszą przystań żeglarską. Przy brzegu jeziora postawił
restaurację, pomost dla żaglówek, hangar, kabiny - przebieralnie, huśtawki dla dzieci
oraz stoły i ławki. Już w 1918 roku miejsce to zaczęło przyciągać wielu turystów.
Wkrótce Jan Gierszewski zorganizował pierwsze wczasy letniskowe. Wówczas nawiązał
współpracę z amatorami żeglarstwa, próbującymi swych sił na Jeziorze Charzykowskim.
Następnie wraz z Konradem Kroplewskim z Charzyków, zorganizował szeregi braci
żeglarzy, a w 1919 roku został wybrany do zarządu pierwszego w Polsce Stowarzyszenia
Przyjaciół Żeglarstwa.
W tym czasie w Charzykowach działali również żeglarze pochodzenia niemieckiego,
skupieni w Wassersportfreunde. Do tej grupy należał nestor polskiego sportu
żeglarskiego Otton Weiland. Jednak grupa ta postanowiła przyłączyć się do
Stowarzyszenia Przyjaciół Żeglarstwa dopiero pod koniec grudnia 1919 roku, kiedy było
wiadomo, że wieś Charzykowy będzie należała do odrodzonej Polski. Fakt ten potwierdza
w swoich wspomnieniach Józef Kądziela, współorganizator żeglarstwa w Charzykowach.
Zatem to nie Otton Weiland założył Stowarzyszenie Przyjaciół Żeglarstwa (sam nie
wystrzegłem się tego błędu, patrz nr. 12 z 20 marca 2003 r.).
Pierwsze regaty żeglarskie na Jeziorze Charzykowskim odbyły się 25
lipca 1920 roku na przystani Jana Gierszewskiego. Pisał o nich Konitzer Tageblatt. W
regatach wzięły udział cztery łodzie żaglowe. Zwyciężył jacht "Benno"
braci Bartschów, przed "Seeadlerem" Clausa Lenza i "Rauschem" braci
Ottona i Oskara Weilandów. W 1922 roku chojniccy żeglarze przekształcili Stowarzyszenie
Przyjaciół Żeglarstwa w Klub Żeglarski Chojnice, który przyjął tę nazwę jako
pierwszy w odrodzonej Polsce. Pierwszym prezesem klubu został Otton Weiland. Do zarządu
klubu oprócz Ottona Weilanda weszli: Franz Berendt, Oskar Weiland, Józef Kądziela,
Konrad Kroplewski, Roman Stamm, Peter Bartsch, Hubert Gadan, Egon Krauze, Claus Lenz,
Vincent Tetzlaff, Jan Kaletta, Wolf i Marks. Jak pisze w swoich wspomnieniach Józef
Kądziela, w restauracjach Jana Gierszewskiego ze względu na ich znakomite położenie w
centrum wioski koncentrowało się życie towarzyskie, a Jan Gierszewski znajdując
upodobanie w żeglowaniu jako członek nowo powstałego klubu czynnie popierał jego
działalność.
Wkrótce potem Charzykowy stały się bardzo popularne. Zarząd Klubu
Żeglarskiego Chojnice postanowił wykorzystać dobrą koniunkturę i wybudować na
dzierżawionej od Jana Gierszewskiego ziemi własne hangary. Jednak właściciel nie
wyraził na to zgody, nie chciał rezygnować ani z pewnego źródła zysku, ani z
możliwości żeglowania, jakie dawała mu własna przystań. Na tym tle doszło do
nieporozumień pomiędzy Janem Gierszewskim a Ottonem Weilandem. Krótko po tym wydarzeniu
Otton Weiland kupił inny przyległy do jeziora teren, a na nim wybudował konkurencyjną
przystań i postawił konkurencyjną restaurację, zabierając część klienteli dawnemu
koledze. O tej pory środowisko żeglarzy charzykowskich podzieliło się na dwa obozy.
WOJENNE LOSY
1 września 1939 roku Jan Gierszewski podjął decyzję o
ucieczce z Charzyków. Jako członek Polskiego Związku Zachodniego zdawał sobie
doskonale sprawę z grożącego mu niebezpieczeństwa. Spakował rodzinę i jednokonnym
wozem drabiniastym udał się za wojskiem polskim. Dotarł do Śliwic, gdzie pod dużym
kasztanem ks. Wrycza, znany patriota polski odprawił Mszę św. dla wojska i uchodzącej
ludności. Mszy towarzyszył warkot niemieckich samolotów przemieszczających się w
głąb Polski. Oznaczało to jedno - nie ma dokąd uciekać. Postanowił więc powrócić
do Charzyków. Po powrocie został aresztowany przez Niemców, a jego posiadłość
splądrowana. Przewieziono go do obozu w Radzimiu koło Sępólna. Matka więc znów
spakowała, co się dało, zabrała mnie, Romana, Łucjana i udała się jednokonną
powózką w kierunku Łąkiego, wspomina Czesław Gierszewski. Potem rodzina Gierszewskich
skierowana została do pracy w gospodarstwie rolnym rodziny Leona Skiby, mieszkającej na
wybudowaniu pod Borowym Młynem. Janowi Gierszewskiemu udało się uciec z obozu w
Radzimiu. Przeżył tylko dzięki kolegom, którzy wywieźli go w sianie z obozu, kładąc
na jego miejsce innego, nieżyjącego już współtowarzysza. Potem dołączył do
rodziny, lecz musiał ukrywać się do końca wojny. Podczas okupacji Jan Gierszewski
utrzymywał kontakt z miejscowym podziemiem i pomagał innym ukrywającym się. Należeli
do nich działacze AK, "Gryf Pomorski". Byli wśród nich: Józef Richter,
Ksawery Kiedrowski, Jan Szalewski, Brunon Richert, Leon Marchlewicz, Władysław
Wróblewski, Albin Trzebiatowski oraz słynny Józef Gierszewski (major "Ryś").
W POLSCE LUDOWEJ
W maju 1945 roku rodzina Gierszewskich powróciła do
Charzyków. Następnie Jan Gierszewski odbudował gospodarstwo. W 1946 roku otworzył
restaurację i agencję pocztową, która działała przez półtora roku. Jednak
żeglarstwem już się nie zajął. Jeszcze tego samego roku został aresztowany przez UB
i NKWD jako były działacz Polskiego Związku Zachodniego. Osadzono go w gmachu przy
ulicy Sukienników w Chojnicach. Tam bito go w stopy i po twarzy. Dzięki staraniom żony
i adwokata Lityńskiego został zwolniony z aresztu. Po powrocie do domu ojciec
stwierdził, że tak mocno jak rodacy Polacy, to nawet Niemcy go nie bili - wspomina
Czesław Gierszewski. Potem Jan Gierszewski zamknął restaurację i zajął się
wyłącznie gospodarstwem.. Zmarł po ciężkich cierpieniach 24 lipca 1955 roku.
Przy sporządzaniu artykułu wykorzystano:
Gierszewski Czesław, Z kart historii żeglarstwa chojnicko- charzykowskiego, Gdańsk 2002
Gierszewski Czesław, Wspomnienia, Chojnice 2001
Kądziela Józef, 50 lat kolebki żeglarstwa polskiego, Chojnice- Charzykowy 1992
Krzysztof Syngierski - "Życie Chojnic i Okolic" z
8.05.2003 r. Fotka JG także pochodzi ze strony www tygodnika. |