29.12.: Przede wszystkim na wstępie dziękuję
za przesłane pocztą naziemną, elektroniczną, SMSem, telefonicznie i
bezpośrednio życzenia świąteczne. Z bardziej rzadkich - Lechowi A.
(mieszkaniec Charzyków) za życzenia z Londynu (Sylwestra spędzi pod kolumną
Nelsona); Alesowi z Czech (fan ELO, pisał po angielsku); Paul Bonin z
Steinheim (ur. w Nieżychowicach, odwiedził mnie w lipcu, prosił mnie o
pozdrowienie ojczyzny, co niniejszym czynię), Manfred Sapich (fan ELO,
wysłałem jemu 2 płyty z kolędami, niedługo podeśle mi płyty z volksmusik dla
Mamy), burmistrzowie i przewodniczący RM na widokówce z płytą Starego Rynku
AD 2004). A jak spędziłem święta ? W wigilijną sobotę z Mamą, Radkiem i
Przemkiem pojechałem do Świecia nad Wdą (mój szwagier twierdzi, że jego
rodzinne miasto leży nad Wisłą???). Tam w towarzystwie rodzinki mojej
siostry Gabrysi i rodziców jej męża zjedliśmy wieczerzę wigiljną. Na kawę z
ciastem już nie było czasu, gdyż wracaliśmy do Chojnic ok. 20.30. Wcześniej
z Agnieszką i chłopakami poszliśmy (aby w międzyczasie mógł gwiazdor zajrzeć
do szwagrostwa) do ich kościoła parafialnego.
Mieliśmy obejrzeć i zrobić
kilka zdjęć podobno bardzo oryginalnemu żłobkowi. Niestety, ale za dużo nie było
widać, gdyż w otwartym kościele nie była włączona najmniejsza lampka !. Na
dodatek całe prezbiterium było zasłonięte kotarą do samego sufitu. Jedynym
źródłem światła była lampa błyskowa mojego aparatu. Najbardziej udane
zdjęcie umieszczam obok. Potem wróciliśmy do domu, a tam już pojawiły się
prezenty. Moje chłopaki dostały samochody ze sterowaniem radiowym, Mama
dostała tzw. boomboxa. Teraz uczy się z naszą pomocą jego obsługi, czyli
używania kaset i płyt CD. Fot. nr 1 - Aga, Radek i Przemek przy żłobku, nr 2
- sprawdzanie zawartości prezentów, na pierwszym planie ojciec Leszka; nr 3
- w dali Mama przy boomboxie. Większe wersje po kliknięciu w miniaturkę.
Następnego
dnia poszedłem z brzdącami na ślub "ich" pani dyrektor ze żłobka do naszego
kościoła parafialnego. Trochę najpierw błądziliśmy, gdyż wpierw weszliśmy do
tzw. tygodniowego kościoła. A tam jakaś nieznajoma para młoda... Okazało
się, że o tej właśnie godzinie, ale w niedzielnym kościele, ślubowała Lusia
i oblubieniec. Kartę z życzeniami wykonała Grażyna, a wręczył Przemek. Fotkę
wówczas pstryknęła moja siostra Jadzia (jej serdeczna przyjaciółka). Mojego
autorstwa jest ta ze żłobkiem i młodą parą.
Czas na sprawy "polityczno -
samorządowe". Dostałem do wiadomości (jak i pozostali radni) odpowiedź z
konsulatu rosyjskiego w/s. Zeskanowałem ją i umieściłem
ją tutaj. Waży ok. 100
kB. Mogliby w konsulacie popracować nad naszą ortografią. Mam też pisemną
odpowiedź z komisji ds. oznakowania dróg w/s wyjazdu z Hypernovej. Jest
negatywna, gdyż (przede wszystkim) wyjazd z parkingu jest drogą wewnętrzną i
nie może być podporządkowany drodze publicznej, jaką jest al.Bayeux.
Najwyraźniej inny wyjazd z tego samego parkingu, ale na ul. Gdańską, która
jest oczywiście drogą publiczną i częścią szosy nr 22, nie jest drogą
wewnętrzną. Tam jest możliwe nawet zamontowanie sygnalizacji drogowej. Chyba
szanowna komisja zaczyna gubić się w swych uzasadnieniach. Przy okazji
zapraszam do
portalu
"ChojniceInfo", które także pisze o tej sprawie. Także do wiadomości
dostaliśmy polemikę dyrektora parku narodowego na wystąpienie radnego
Eichlera na sesji z 28.11.2005. O żadnym z tych pism nie wspomniano na
sesji, która odbyła się w dniu dzisiejszym. Jeszcze przed sesją miała
spotkanie koalicja "rządowa". Tak jak i na sesji, tak i tam, najwięcej czasu
poświęciliśmy na dyskusję wokół pieniędzy na umowy o pracę dla b.pracownic
agencji opiekuńczej. Po spotkaniu, a przed sesją, udało mi się dostać od
autora polemikę (sprostowanie?), którą A.Finster wysłał do "Gazety
Wyborczej". Do dziś jej nie wydrukowała, ale w formacie rtf do pobrania
tutaj. A propos tego tematu. Jak
Wam się podobała migawka z Chojnic we wczorajszych "Faktach" po 19 ? Jak na
sesję budżetową, to jej "temperatura" była letnia. Jak kawałek wcześniej
pisałem, najwięcej emocji wzbudziła sprawa formy zatrudnienia opiekunek w
MOPSie. Bardzo ciężko docierała prawda do naczelnego, że umowa - zlecenie to
nie jest to samo, co umowa o pracę. A godne wynagrodzenie za tę pracę
troszkę budżet miasta musi kosztować. Ale kompromis udało się chyba
wypracować. Ja na sesji zabrałem głos dwukrotnie. Najpierw jako jedyny radny
raczyłem zapytać o szczegół dotyczący uchwały o nadaniu gimnazjum nr 1
imienia Jana Pawła II. Zainteresowało mnie kto oprócz JP II był konkurentem
w konkursie o imię dla szkoły. Okazało się, że m.in. ks.Popiełuszko,
młodzież europejska, kard. Wyszyński. Więcej nie zapamiętałem. No i okazało
się, że tylko ja miałem wątpliwości, czy ta szkoła może mieć imię JP II
(wstrzymałem się od głosu). Natomiast w punkcie "interpelacje i zapytania
radnych" spytałem o przyczynę braku informacji na stronie www UM o
honorowych obywatelach Chojnic sprzed 1990. Wg sekretarza miasta przyczyna
jest taka: na początku III RP RM Chojnic nie potwierdziła ciągłości
obowiązywania uchwał Miejskiej Rady Narodowej Chojnic z czasów sprzed 1990
w/s jw.
22.12.: Już za dwa dni wigilia. Za oknem
odwilż na całego. "Wpadłem" przed chwilą na Interię na serwis pogodowy (mam
w "Ulubionych" link z prognozą dla Chojnic) i okazuje się, że w sobotę w
Chojnicach ma padać deszcz, a temperatura wahać się ma pomiędzy +2 a +7 st.C.
Czyli raczej bez śniegu.
Co działo się przez minione 9 dni? We
wtorek 13.12. było ostatnie w 2005 r. posiedzenie komisji komunalnej.
Zajęliśmy się na nim materiałem sesyjnym. Żadnych poprawek nie zgłosiliśmy
do niego. Ja miałem zapytanie do dyr. Marczewskiego w/s projektu uchwały o
sprzedaży działki z b. kostnicą przy ul. Wysokiej. Interesowało mnie co
dopuszcza plan zagospodarowania dla tego miejsca (zabudowę mieszkalno -
usługową). Na koniec zaskoczył mnie przewodniczący komisji, gdyż zgłosił
wniosek (drugi w tej sprawie, ja w ubm.) o ujęcie w budżecie 2006 środków na
zbudowanie parkingu przy przedszkolu na ul. Ceynowy.

W sobotę okrągłą, bo 5, rocznicę
urodzin miał Radek. Impreza urodzinowa była skromna, gdyż oprócz nas były
jeszcze kuzynki Ola i Asia. Wypożyczyłem dla nich dvd z filmem "Roboty".
Także ja z przyjemnością go obejrzałem. Fotki powstały podczas urodzin
Radka. Na drugiej Radek ubrany w piżamę, którą w prezencie dostał od babci
Jadzi. Na rękach trzyma Kubusia (świnkę morską). Następnego dnia od babci Wandy dostał stadko plastykowych dinozaurów.
Spał z nimi, a w poniedziałek musiał zabrać je do przedszkola!
W poniedziałek wieczorem znalazłem na
stronie Gazety Wyborczej tekst pt. "Burmistrz Chojnic znieważony bajką".
Ukazał się następnego dnia w wersji papierowej na 2 stronie. Napisał go
gdański dziennikarz GW, który chyba niezbyt dobrze poznał fakty. Mariusz
Janik w chwili obecnej nie prowadzi już piekarni, Roman Guzelak jest
prezesem spółki zajmującej się promocją regionu, a nie dyrektorem wydziału
promocji miasta, drukarnia ma nazwę "Hegard", a nie "Hegart". Z dobrze
poinformowanego źródła wiem, że AF wysłał do GW tekst polemiczny z
wnioskiem, aby ukazał się także na drugiej stronie GW. Może jego polemikę
spotka lepszy los, niż moją z lutego 2005. Wtedy mój tekst w/s artykułu z GW,
gdzie napisano głupoty o uroczystej sesji RM, gdzie obchodziliśmy 60
rocznicę wyzwolenia Chojnic, trafił do kosza. W każdym bądź razie chętnie
służę swoimi "łamami". Na razie do poczytania
sam tekst z GW w "Przeglądzie
prasy".
Wczoraj od dziennikarza z
ChojniceInfo dowiedziałem się, że komisja ds. oznakowania dróg negatywnie
rozpatrzyła moje odwołanie dotyczące wyjazdu z parkingu przy "Hypernovej"
(dziś i jutro pracują do 24.00 !!!). Nie zaskoczyło mnie to w najmniejszym
stopniu. Widocznie zaważył jedyny ich argument z lipca, którego nie obaliłem
- brak do tej pory zdarzeń drogowych. Widocznie musimy być mądrzy po
szkodzie. Nic nowego.
Dziś byłem na opłatku
zorganizowanym przez samorząd "mojego" osiedla 700 - lecia. Oprócz działaczy
samorządu, byli szefowie wspólnot mieszkaniowych, prezes SM, radni, a także
burmistrz Finster i wiceburmistrz Pietrzyk. Łamaliśmy się wszyscy opłatkiem,
wspominaliśmy miniony rok, składaliśmy życzenia. Burmistrz powiedział mi, że
parking przy przedszkolu na Ceynowy będzie w budżecie 2006. To super! Na
koniec szef samorządu E.Hapka przebrał się za gwiazdora i każdemu z obecnych
wręczył po "paczce" (kalendarz, notes, długopis, czekolada i delicje). Tolek
Szlanga robił fotki, więc jest szansa, że niedługo niektóre z nich umieszczę
tutaj.
13.12.: Dziś mija 24 rocznica wprowadzenia
stanu wojennego. Z tamtego dnia zapamiętałem najlepiej moje "problemy" z
radioodbiornikiem. Mieszkałem wtedy jeszcze z rodzicami (matura w 1979,
praca od 07/1979). W moim pokoju zaraz przy tapczanie stało radio marki "Contessa".
Nastawione było jak zwykle na Trójkę. W niedzielę o 9.00 rozpoczynała się
moja ulubiona audycja satyryczna pn. "60 minut na godzinę", a tu na UKF
cisza! Przełączam na długie fale i Jedynkę i trafiam na środek przemówienia
gen. Jaruzelskiego. Z tego co wówczas usłyszałem zrozumiałem tyle: ONI
weszli! W tym przeświadczeniu żyłem niecałe pół godziny, gdyż tyle czasu
upłynęło do następnej emisji przemówienia. I odetchnąłem, gdyż władza
zdecydowała wprowadzić stan wojenny. Jestem pewny, że historia przez duże H
kiedyś doceni tę trudną decyzję Generała. Ja w każdym razie zawsze uważałem
ją za mniejsze zło, za wybawienie od wojny domowej albo od wojny z
"czerwonym" okupantem. Ale dość polityki i historii.
W miniony piątek dostarczyłem do UM pismo
skierowane do Komisji ds. Oznakowania Dróg. Jest to odwołanie od negatywnej
decyzji w/s zmiany organizacji ruchu przy wyjeździe z parkingu spod "Hypernovej"
na al. Bayeux. Na lipcowej sesji RM Chojnic wnioskowałem, aby kierunek ruchu
parking - skręt w lewo w al. Bayeux był uprzywilejowany (w tej chwili cała
al.B. jest główna). Na ten pomysł wpadłem, gdy niedawno zauważyłem na pl.
Jagiellońskim zmianę w oznakowaniu, która poszła w kierunku wnioskowanym
przeze mnie przy "Hypernovej". Wyjeżdżający z placu w stronę ul. Młyńskiej
mają pierwszeństwo przed tymi nadjeżdżającymi z prawej, czyli od strony
ślepych uliczek. No i słusznie, ale czy tak samo nie może być i w innym
miejscu?



W ubiegłym tygodniu na Starym Rynku
stanęła całkiem spora choinka. W sobotę około 17 z Radkiem i aparatem
wybrałem się do centrum, aby ją obejrzeć i sfotografować. Najpierw
zajrzeliśmy na ul. 31 Stycznia, która także uzyskała świąteczny wystrój. Tam
powstała fotka nr 1. Radek stoi przy pierwszej lampie. W dali widać Bramę
Człuchowską. Zdjęcie nr 2 to już choinka (jeśli można tak nazwać całkiem
spory świerk). W dali nadal stoi ratusz. Wtedy na płycie rynku było jeszcze
całkiem sporo śniegu, którego dziś już prawie nie ma. Stamtąd pojechaliśmy
do mojej Mamy. Tata Radka wypił kawę, syn taty soczek. I po chwili Radka
zmorzył sen. W pozycji na zdjęciu nr 3 ucinał sobie drzemkę. Z jego bratem
Przemkiem w niedzielę na mszę dla dzieci (czyli o 12) poszedłem do kościoła pw. MBKP. Przy wyjściu zauważyłem w gablocie z ogłoszeniami spis kolęd w
mojej parafii. Można je zobaczyć na zdjęciu nr 4. Wszystkie zdjęcia mają
wersję większe o rozmiarach 800 x 600 pikseli i wadze ok. 80 - 100 kB.
W poniedziałek zebrała się koalicja "rządowa".
Dostaliśmy na niej biuletyny sesyjne z autopoprawkami do uchwały budżetowej,
gdyż po raz pierwszy w historii chojnickiego samorządu budżet miasta ma być
uchwalony jeszcze w grudniu roku poprzedniego.
Z
rzeczy dotyczących mojego osiedla to warto wspomnieć o kwocie 85 tys. zł na
opracowanie dokumentacji na modernizację ulic Ks. Pomorskich, Filomatów i
Jana Pawła II oraz o kwocie 340 tys. zł na budowę pierwszego odcinka ul.
Kartuskiej (od czerwca trwa przy niej budowa kolejnego budynku TBS-u).
Jeszcze jedna historia z biuletynu wpadła mi w oko. Gimnazjum nr 1 (bardziej
znane pod nazwą Szkoła nr 8 lub Zespół Szkół nr 8) przy ul. Młodzieżowej
zdecydowało się obrać za patrona ......, oczywiście, Jana Pawła II. Zapewne
jako 150 szkoła w Polsce. Ciekawe czy byłby On zadowolony, że staje się
opiekunem szkoły, gdzie wsiąkło ponad 500 tys. złotych, a pracownicy szkoły
działający w tzw. komisji śledczej (kiedyś
pisał o tym "Newseek") byli szkalowani na forum dyskusyjnym tegoż
tygodnika. A tak wygląda wniosek Gimnazjum w tej sprawie skierowany do
przewodniczącego RM Chojnic (skan z biuletynu sesyjnego). Po kliknięciu w
miniaturkę pokaże się wersja o rozmiarach ok.1000 x 800 pikseli i wadze ok.
100 kB.
8.12.: Niestety, ale ostatnio nie mam ani zbyt
wiele czasu na pisanie tutaj, ani także tzw. nastroju do tej czynności. Zbyt
wiele dzieje się w mojej rodzinie. 28.11.2005 po raz 39 zebrała się na sesji
Rada Miejska Chojnic. Ponownie rozpoczęliśmy sesję o godzinie 16. Zostałem
na niej wybrany do komisji wnioskowej. Na początku m.in. szefowie stałych
komisji przedstawiają sprawozdania z tego, co robiły one w okresie
międzysesyjnym. "Mój" szef z komunalnej opowiedział także o wniosku, którego
jestem autorem, a dotyczy on opisanego niżej nowego parkingu dla rodziców
przedszkolaków z ul. Ceynowy. Burmistrz przy omawianiu wniosków, które
spłynęły z komisji, dość przychylnie potraktował mój, ale zaznaczył, że
trzeba znaleźć źródło finansowania. Nad prawie wszystkimi projektami uchwał
nie było żadnej dyskusji, włącznie z tą dotyczącą nowej - tym razem wyższej,
bo rok temu cena łączna spadła o 1 grosz - taryfy na dostawę wody i
odprowadzenie ścieków. Namiastka dyskusji była natomiast przy tej dotyczącej
planu ochrony Parku Narodowego "Bory Tucholskie". Dość spory elaborat na ten
temat przygotował radny Piotr Eichler, który tenże plan "zjechał" dość
gruntownie. Odniosłem jednak wrażenie, że bardziej on pasowałby na sesję
Rady Gminy Chojnice, gdyż miasto Chojnice graniczy jedynie z otuliną tegoż
Parku na odcinku kilkuset metrów (w okolicach ogrodu działkowego
"Metalowiec"). Chyba bardziej z tym tematem są związani ci samorządowcy,
którzy mają dacze w pobliżu parku. Jeszcze jedna sprawa była na sesji dość
ciekawa. Radny Leszek Bonna, wybrany na tę funkcję z listy SLD - UP, będący
zarazem dyrektorem szpitala w Chojnicach, został autorem wniosku, aby martwe
płody ludzkie pochować w specjalnym grobowcu na cmentarzu parafialnym. Zdaje
się, że jest to pokłosie dyskusji toczącej się na łamach lokalnego tygodnika
pn. "Czas Chojnic", który podniósł rwetes o to, że w chojnickim szpitalu
"pali się zwłoki dzieci". Ręce i nogi opadają. Byłem jedynym radnym, który
tego wniosku nie poparł (wstrzymałem się od głosu).
Z "łączki" związanej z
moją stroną internetową warto wspomnieć o dwóch historiach. W sobotę
zmobilizował mnie do wykonania 2 zdjęć były mieszkaniec ulicy Ceynowy.
Po pół roku pobytu za granicą Polski poprosił mnie (po odwiedzinach mojej
strony, gdzie wpadły mu w oko fotki z lotu ptaka Chojnic) sfotografowanie
swojego domu (ma kolor czerwony, czyli nie jest elementem blokowiska pn.
os.Hallera (dawne os. Zawadzkiego). Drugi korespondent (napisał do mnie po
angielsku) mieszka w Czechach i ma na imię Ales. Jest fanem Jeffa i ELO. Ma
stronę o ELO i jego liderze o adresie
http://jeff.webzdarma.cz .Zajrzyjcie tamże.