30.01.: Staram się wpisywać nowe notatki tutaj co tydzień,
ale nie zawsze udaje mi się zrealizować te zamierzenia. Teraz na
przeszkodzie stanął mi komputer. Początkowo sądziłem, że brak połączenia z
Internetem jest po stronie dostawcy usługi, ale - niestety - "zbiesił" się
Windows. Musiałem zainstalować go na nowo i trochę zajęła mi czasu
reanimacja oprogramowania.
Oj, działo się w naszym mieście przez minione 2
tygodnie. Ale najpierw o sprawach rodzinnych. Przed tygodniem był dzień
Dziadka i Dzień Babci. W piątek 21.01., czyli Dzień Babci, zrobiłem spacer z
Radkiem i Przemkiem do babci Wandy (dziadek Franek był wtedy jeszcze poza
Chojnicami). Przemek zrobił w komputerze laurkę dla dziadków, ja zrobiłem
składankę ulubionych piosenek na 3 CD Audio. Wnuki wypiły po herbacie, ja
kawę. Zrobiłem jeszcze zdjęcie i ruszyliśmy w drogę powrotną. Następnego
dnia był dłuższy spacer, gdyż poszliśmy do drugiej babci - mojej Mamy. Trasa
była nietypowa, gdyż najpierw byliśmy na cmentarzu parafialnym przy ul.
Kościerskiej pomodlić się za duszę dziadka Józefa (mojego Taty). Stamtąd
droga wiodła do babci moich synów. U Mamy było jak zawsze - ledwo drzwi się
zamknęły za nimi, to już domagali się chrupek (babcia ma ich zapas w szafce
dla nich). Za chwilę przypomnieli sobie o soczku, potem objedli Mamę z
ciastek i cukierków. Przemek także zabrał laurkę, ale niestety, tylko w
wersji jednoosobowej. Pokazałem Mamie na ekranie telewizora ostatnie nasze
zdjęcia z cyfrówki, w tym i "piątkowe" u drugiej babci, i "sobotnie" z
cmentarza. Zdjęcia z dni Babci i Dziadka poniżej. Pierwsze z lewej - wnuki u
babci Wandy (piesek wabi się Perła), środkowe - u grobu dziadka Józefa, z
prawej - u babci Jadzi.



Z rodzinnych wydarzeń warto jeszcze
odnotować dwa wydarzenia. Po pierwsze wczorajszy bal karnawałowy. Byliśmy w
restauracji "Słoneczna" (niedaleko Centrum Sportowego) na imprezie
zorganizowanej przez moich sąsiadów z biura na Mickiewicza - działaczy
Polskiego Związku Niewidomych. Ogólnie muszę przyznać, że zabawa się udała.
Towarzystwo przy stoliku bardzo sympatyczne, za często nie nadepnąłem na
strasznie długie czubki Grażyny butów (co za dziwna teraz moda...),
orkiestra grała na przyzwoitym poziomie. W obie strony szliśmy spacerkiem
przez os.700 - lecia, a Grażyna nawet odważyła się w tych butach przejść
całą drogę. Po drugie - urodziny moich sióstr. W czwartek 27.01., czyli
dokładnie w dzień urodzin moich sióstr - bliźniaczek, byliśmy u Jadzi. Druga
- Gabrysia, jest mieszkanką Świecia n/W, dlatego życzenia złożyłem jej
telefonicznie. Oprócz "kwiatów" będących na opakowaniu bomboniery, każda z
nich otrzymała po obrazku wyhaftowanym przez Grażynę. Przedstawia on
fragment twarzy jakiejś dziewczyny. W ramach wymiany wakacyjnej zostawiliśmy
na jeden dzień u cioci Jadzi Przemka, ale zdaje się, że większość czasu
spędził przy komputerze.
Kilka spraw miejskich. We wpisie z 17.01.
informowałem o spotkaniu z wojewodą pomorskim, które było zaplanowane na
środę 19.01. Rozpoczęło się z półgodzinnym opóźnieniem. Były obecne
praktycznie wszystkie najważniejsze chojnickie VIP-y. Z informacji
uzyskanych tamże wynika, że w 2005 zostaną zakończone prace przy projekcie,
również powinny być ukończone wykupy gruntów pod obwodnicę. Na początek
przyszłego roku planowany jest początek prac budowlanych. Trwać mają 2 lata
i będą kosztowały ok. 200 mln złtych, czyli drożej niż nowy szpital. W
poniedziałek 24.01. było pierwsze spotkanie koalicji, gdzie po raz pierwszy
omawialiśmy projekt budżetu miasta na 2005 rok. Nie było na nim burmistrza
Finstera, gdyż po raz pierwszy podczas swych 2 kadencji wybrał się na urlop
dłuższy niż trzy dni. Kolejne spotkanie jutro. Burmistrz przez tydzień
wczasował w Zakopanem, więc może opowie nam swe wrażenia z 2 konkursów na
Krokwi, które wygrał Adam Małysz. Urlop nasz burmistrz miał zapewne trochę
nerwowy, gdyż z lektury prasy wynika, że telefonu komórkowego nie wyłączył.
Artykuł dotyczył działań związanych z wyjaśnieniem sprawy pobierania
odcisków palców od swych pracowników przez ich szefa Mariusza Palucha. Chyba
pomysłodawca był pod urokiem książki Kornela Makuszyńskiego "Szatan z VII
klasy", gdzie w nietypowy sposób tytułowy bohater ustalił sprawcę kradzieży.
W poprzednim tygodniu tematem nr 1 był pomysł burmistrza, aby połączyć
toalety dla nauczycieli z tymi dla uczniów. Ponadto byłby w nich zamontowany
monitoring. Na szczęście nie jestem ani uczniem, ani ich nauczycielem.
17.01.:Dziś rozpoczęły się ferie zimowe w moim
województwie - pomorskim. Po raz drugi ma je Przemek. Nie mają ich jeszcze kuzynowstwo
ze starego województwa bydgoskiego: w Zamartem (kiedyś w pow. chojnickim, teraz w
pow. sępoleńskim) oraz w Świeciu nad W (ja uważam, że nad Wdą, szwagroszczak
twierdzi, że nad Wisłą, kartki piszę do nich kompromisowo w formie z "W").
Tak więc ewentualne wspólne spędzanie ferii (u nich lub u nas) dzięki Ministerstwu
Edukacji w grę nie wchodzi. Śniegu ani widu, ani słychu. O półkoloniach w szkole
można pomarzyć (miejsca tylko dla podopiecznych świetlicy terapeutycznej), kupiłem
Przemkowi karnet na filmy w Kinoteatrze. Za 5 filmów (m.in. Garfield; Epoka
Lodowcowa; Tytus, Romek i ATomek) zapłaciłem 15 zł. Do kina jest kawałek drogi, dlatego
w niedzielę Przemek przeszedł całą trasę ze mną. Dziś cały i zdrowy zaliczył
drogę w obie strony. W środę w ubiegłym tygodniu byłem na jego wywiadówce.

O
ceny w
miarę dobre, czyta "z ekspresją" (za PRL byłaby to piątka), błędy
ortograficzne robi rzadko (chyba dlatego, że dużo czyta książek), udziela odpowiedzi
"wielozdaniowych, ale nie zawsze na temat". Zapisałem go (i opłaciłem za
3,40) na 1 szklankę mleka zwykłego (można było i na smakowe za ok.10 zł). Będzie od
lutego. Od tego samego miesiąca będzie jego klasa chodziła do pobliskiego Parku Wodnego
raz w tygodniu na jednogodzinne lekcje nauki pływania. Ciekawe jak sobie poradzą z 25 -
osobową czeredką na basenie.
W czwartek 13-tego było drugie w styczniu posiedzenie komisji komunalnej.
Głównym tematem było przedstawienie przez prezesa Parku Wodnego swojej koncepcji na
zagospodarowanie Parku (znowu park...) 1000-lecia. Jest o niej w "Przeglądzie
prasy". Na posiedzeniu była także grupa szefów pobliskich samorządów
osiedlowych. Generalnie to są przeciwko jakimś głośniejszym formom rozrywki czy
komercji, także nie są entuzjastami komunikacji. Z kolei ja swoje trzy grosze ująłem w
2 punktach: po pierwsze - należy określić jakie obszary tego 17 - hektarowego parku
podlegałyby rewitalizacji na koszt miasta (np. cieki wodne czy staw), a jakie zostałyby
oddane w dzierżawę lub poszłyby na sprzedaż; po drugie - należy czym prędzej
zlikwidować "prowizorkę" z drogą przejazdu z kierunku pl.św.Jerzego -
targowisko miejskie. Chodzi mi o jazdę przez parking przy Netto. Ze spraw samorządowych
to warto jeszcze wspomnieć, że mam już protokół
z posiedzenia komisji komunalnej, gdzie dyskutowaliśmy m.in. o możliwości
ograniczenia handlu w niedziele i święta. Jest już w "Przeglądzie prasy".
Natomiast sesja budżetowa będzie najprawdopodobniej 14.02., a spotkanie radnych z
wojewodą pomorskim 19.01. o 10.
W piątek u Radka w przedszkolu był bal przebierańców.
Grażyna wpadła na pomysł zrobienia jemu stroju ducha. Na poniższych zdjęciach widać,
że przypadł jemu do gustu. A nie jest to łatwe. Nie raz wiozłem go z płaczem do
przedszkola, bo to w co go ubrałem rano "nie jest eleganckie". Potrafi się w
domu i trzy razy dziennie samodzielnie przebierać. Każda fotografia (mojego autorstwa)
pod miniaturką ma wersję większą o rozmiarach ok.800 x 600 pikseli i ciężarze ok.95
kB. Ta biała postać z kapturem na głowie to Radek.
9.01.: We wpisie poniżej napisałem
m.in. o problemach z umieszczeniem w chojnickim portalu informacji o kolędach. Wysłałem
do nich tą samą fotkę, która jest tutaj na mojej stronie. 7.01. dołożono ją, jako
aktualizacja notki, do w/w newsa. Dzięki! Tego samego dnia byłem na pierwszym w 2005
roku posiedzeniu Komisji Komunalnej. Tematy obrad były dwa - sytuacja schroniska dla
bezdomnych zwierząt oraz zaopiniowanie pisma (wniosku?) Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ
"Solidarność", aby ograniczyć pracę placówek handlowych w niedziele i
święta. Z powodu nawału zajęć w firmie, udało mi się wykroić trochę wolnego czasu
tylko na drugi temat. Stawał on po raz drugi na forum komisji. Zdaje się, że było to
na początku września (nie byłem wtedy jeszcze radnym). Były głosy, aby może jeszcze
poczekać z decyzją, może społeczeństwo wypowie się na łamach prasy, co o tym
myśli. Aby przeciąć ten węzeł, postawiłem wniosek, aby odrzucić w całości
postulat ograniczenia handlu, gdyż jest sprzeczny z ideą swobody prowadzenia
działalności gospodarczej. Więcej szczegółów przedstawię, gdy będzie gotowy
protokół z tego posiedzenia.
Również 7 stycznia "działo" się późnym
popołudniem, gdyż Radek z Przemkiem wybrali się na bal karnawałowy organizowany przez
samorząd "mojego" osiedla w małej sali gimnastycznej SP - 5. Ich opiekunką
była Beata. Sądząc po serii zdjęć tamże wykonanych, było jak zwykle bardzo fajnie.
Gratulacje dla całego zarządu i jego szefa Edmunda Hapki! Dwie fotki z imprezy poniżej.
Natomiast dziś, jak i w całej Polsce, grała w Chojnicach Wielka
Orkiestra Świątecznej Pomocy. Koncert na estradzie ustawionej na Starym Rynku miał
trwać od 12 do 20. Planowałem tam zajrzeć, ale pogoda nie była zachęcająca. Nieźle
wiało i dmuchało przez większość niedzieli. Nazwa jednego z zespołów grających na
Rynku była mi jakby znana. Chodzi o "Kompaniję Wadzyboków". To chyba oni
grali rocka po kaszubsku w Kartuzach latem 2004 na kolejnym zlocie Kaszubów. Ja dostałem
od Mamy zadanie wrzucenia 2 datków - na Orkiestrę i na ofiary tsunami. Zrobiłem to
przed kościołem MBKP na moim osiedlu, dołożyłem także od siebie datki. Równolegle
odbywały się (zapewne nie tylko w Chojnicach) dwie zbiórki pieniędzy. Tylko dlaczego
musiało się to odbywać tego samego dnia? Poza tym podczas mszy w ramach ogłoszeń
parafialnych wspomniano tylko o zbiórce na pomoc dla mieszkańców Azji płd.-wsch. A
pamiętam, jak bodajże przed 2 laty, w tym samym kościele słyszałem słowa zachęty
dla ofiarodawców na Orkiestrę... Jeśli wypaliły wszystkie zaplanowane imprezy w naszym
powiecie, to na pewno chojnicki finał WOŚP byłby udany. Tylko czy na plakacie
informacyjnym wyraz "trampkarze" nie należałoby pisać właśnie tak, a nie z
"ż"? Fotka pochodzi z webcama na chojnice.pl i przedstawia chojnicki
Stary Rynek dziś o 19.51. Widać wielką choinkę i scenę, na której trwa koncert z
okazji finału WOŚP.



5.01.2005:
No i mamy od 5 dni 2005 rok.
Poprzedni - 2004 - żegnaliśmy w jesiennej aurze, w deszczu i mgle. Akurat na
północ wypadła kulminacja tego ostatniego zjawiska atmosferycznego, tak że niewiele
było widać z naszego okna sztucznych ogni i
fajerwerków. Planowałem umieścić tutaj kilka fotek z tego momentu, ale był sens
zrobić je jedynie na balkonie Grażynie i Przemkowi (R
adek nie dotrwał). Jaki był ten
miniony rok? Myślę, że udany. Grażyna i ja mamy pracę, dzieci są zdrowe, od kilku
miesięcy jestem ponownie radnym chojnickiej Rady Miejskiej, zdążyłem już coś tamże
zdziałać. Najbardziej zadowolony jestem z pomysłu retransmitowania w internecie obrad
RM, co chojnickie media, poza Chojnice.pl,
skrzętnie przemilczały. Udało mi się zorganizować dwa zjazdy koleżeńskie: na 25 - lecie matury mojej klasy z Technikum Budowlanego
oraz na Dzień Budowlanych b.pracowników mojej firmy,
czyli Chojnickiego Przedsiębiorstwa Budowlanego. Na niwie politycznej rozpocząłem
działalność w tworzącym się
stowarzyszeniu "Chojnicka Lewica". Działkę internetową udaje mi się (bardzo
nieskromnie sądząc) dobrze uprawiać. Podejrzewam, że trochę pomógł mi w tym zakup
aparatu cyfrowego. Ile przedtem miałem roboty z umieszczeniem fotki na stronie....
Coś a propos aparatu. W poprzednim wpisie
wspomniałem, że pstryknąłem zdjęcie spisowi kolęd w "mojej" parafii.
Wczoraj na "Chojnice.pl" przeczytałem, że tylko ks.Dawidowski z Bazyliki
Mniejszej dał im dokument ze spisem kolęd, czyli jakie ulice i kiedy będą odwiedzone
przez księży. Inne parafie zignorowały bądź odmówiły. Szczególnie mocna była
odmowa z "mojej" parafii. Dlatego umieszczam już teraz na mojej stronie spis
tychże kolęd w formacie jpg. Wersja o rozmiarach 800 x 980 pikseli i wadze ok. 88 kB
dostępna po kliknięciu w miniaturkę. Planowałem dać ten spis w ramach strony pt.
"Aktualności" w nowo tworzonym dziale mojej witryny. Robocza nazwa to
"Moje osiedle". Zamierzam w niedalekiej przyszłości ją uruchomić, a będą
na niej wieści z osiedla 700 - lecia i Kaszubskiego, jego historia, mapka z ulicami,
relacje ze zdjęciami z imprez (z tych na które będę miał czas się wybrać). Jak
będą wybory (a trochę ich w 2005 roku będzie, szczególnie nie mogę się doczekać
parlamentarnych....), to także o nich napiszę, będą fotki.
www.erdman.chojnice.pl