Obserwator 01/2005

30.01.: Staram się wpisywać nowe notatki tutaj co tydzień, ale nie zawsze udaje mi się zrealizować te zamierzenia. Teraz na przeszkodzie stanął mi komputer. Początkowo sądziłem, że brak połączenia z Internetem jest po stronie dostawcy usługi, ale - niestety - "zbiesił" się Windows. Musiałem zainstalować go na nowo i trochę zajęła mi czasu reanimacja oprogramowania.
   Oj, działo się w naszym mieście przez minione 2 tygodnie. Ale najpierw o sprawach rodzinnych. Przed tygodniem był dzień Dziadka i Dzień Babci. W piątek 21.01., czyli Dzień Babci, zrobiłem spacer z Radkiem i Przemkiem do babci Wandy (dziadek Franek był wtedy jeszcze poza Chojnicami). Przemek zrobił w komputerze laurkę dla dziadków, ja zrobiłem składankę ulubionych piosenek na 3 CD Audio. Wnuki wypiły po herbacie, ja kawę. Zrobiłem jeszcze zdjęcie i ruszyliśmy w drogę powrotną. Następnego dnia był dłuższy spacer, gdyż poszliśmy do drugiej babci - mojej Mamy. Trasa była nietypowa, gdyż najpierw byliśmy na cmentarzu parafialnym przy ul. Kościerskiej pomodlić się za duszę dziadka Józefa (mojego Taty). Stamtąd droga wiodła do babci moich synów. U Mamy było jak zawsze - ledwo drzwi się zamknęły za nimi, to już domagali się chrupek (babcia ma ich zapas w szafce dla nich). Za chwilę przypomnieli sobie o soczku, potem objedli Mamę z ciastek i cukierków. Przemek także zabrał laurkę, ale niestety, tylko w wersji jednoosobowej. Pokazałem Mamie na ekranie telewizora ostatnie nasze zdjęcia z cyfrówki, w tym i "piątkowe" u drugiej babci, i "sobotnie" z cmentarza. Zdjęcia z dni Babci i Dziadka poniżej. Pierwsze z lewej - wnuki u babci Wandy (piesek wabi się Perła), środkowe - u grobu dziadka Józefa, z prawej - u babci Jadzi.

    Z rodzinnych wydarzeń warto jeszcze odnotować dwa wydarzenia. Po pierwsze wczorajszy bal karnawałowy. Byliśmy w restauracji "Słoneczna" (niedaleko Centrum Sportowego) na imprezie zorganizowanej przez moich sąsiadów z biura na Mickiewicza - działaczy Polskiego Związku Niewidomych. Ogólnie muszę przyznać, że zabawa się udała. Towarzystwo przy stoliku bardzo sympatyczne, za często nie nadepnąłem na strasznie długie czubki Grażyny butów (co za dziwna teraz moda...), orkiestra grała na przyzwoitym poziomie. W obie strony szliśmy spacerkiem przez os.700 - lecia, a Grażyna nawet odważyła się w tych butach przejść całą drogę. Po drugie - urodziny moich sióstr. W czwartek 27.01., czyli dokładnie w dzień urodzin moich sióstr - bliźniaczek, byliśmy u Jadzi. Druga - Gabrysia, jest mieszkanką Świecia n/W, dlatego życzenia złożyłem jej telefonicznie. Oprócz "kwiatów" będących na opakowaniu bomboniery, każda z nich otrzymała po obrazku wyhaftowanym przez Grażynę. Przedstawia on fragment twarzy jakiejś dziewczyny. W ramach wymiany wakacyjnej zostawiliśmy na jeden dzień u cioci Jadzi Przemka, ale zdaje się, że większość czasu spędził przy komputerze.
    Kilka spraw miejskich. We wpisie z 17.01. informowałem o spotkaniu z wojewodą pomorskim, które było zaplanowane na środę 19.01. Rozpoczęło się z półgodzinnym opóźnieniem. Były obecne praktycznie wszystkie najważniejsze chojnickie VIP-y. Z informacji uzyskanych tamże wynika, że w 2005 zostaną zakończone prace przy projekcie, również powinny być ukończone wykupy gruntów pod obwodnicę. Na początek przyszłego roku planowany jest początek prac budowlanych. Trwać mają 2 lata i będą kosztowały ok. 200 mln złtych, czyli drożej niż nowy szpital. W poniedziałek 24.01. było pierwsze spotkanie koalicji, gdzie po raz pierwszy omawialiśmy projekt budżetu miasta na 2005 rok. Nie było na nim burmistrza Finstera, gdyż po raz pierwszy podczas swych 2 kadencji wybrał się na urlop dłuższy niż trzy dni. Kolejne spotkanie jutro. Burmistrz przez tydzień wczasował w Zakopanem, więc może opowie nam swe wrażenia z 2 konkursów na Krokwi, które wygrał Adam Małysz. Urlop nasz burmistrz miał zapewne trochę nerwowy, gdyż z lektury prasy wynika, że telefonu komórkowego nie wyłączył. Artykuł dotyczył działań związanych z wyjaśnieniem sprawy pobierania odcisków palców od swych pracowników przez ich szefa Mariusza Palucha. Chyba pomysłodawca był pod urokiem książki Kornela Makuszyńskiego "Szatan z VII klasy", gdzie w nietypowy sposób tytułowy bohater ustalił sprawcę kradzieży. W poprzednim tygodniu tematem nr 1 był pomysł burmistrza, aby połączyć toalety dla nauczycieli z tymi dla uczniów. Ponadto byłby w nich zamontowany monitoring. Na szczęście nie jestem ani uczniem, ani ich nauczycielem. 
17.01.:Dziś rozpoczęły się ferie zimowe w moim województwie - pomorskim. Po raz drugi ma je Przemek. Nie mają ich jeszcze kuzynowstwo ze starego województwa bydgoskiego: w Zamartem (kiedyś w pow. chojnickim, teraz w pow. sępoleńskim) oraz w Świeciu nad W (ja uważam, że nad Wdą, szwagroszczak twierdzi, że nad Wisłą, kartki piszę do nich kompromisowo w formie z "W"). Tak więc ewentualne wspólne spędzanie ferii (u nich lub u nas) dzięki Ministerstwu Edukacji w grę nie wchodzi. Śniegu ani widu, ani słychu. O półkoloniach w szkole można pomarzyć (miejsca tylko dla podopiecznych świetlicy terapeutycznej), kupiłem Przemkowi karnet na filmy w Kinoteatrze. Za 5 filmów (m.in. Garfield; Epoka Lodowcowa; Tytus, Romek i ATomek) zapłaciłem 15 zł. Do kina jest kawałek drogi, dlatego w niedzielę Przemek przeszedł całą trasę ze mną. Dziś cały i zdrowy zaliczył drogę w obie strony. W środę w ubiegłym tygodniu byłem na jego wywiadówce. bal_radek_przed1m.jpg (8369 bytes)bal_radek_przed3m.jpg (8970 bytes)Obal_radek_przed2m.jpg (8985 bytes)ceny w miarę dobre, czyta "z ekspresją" (za PRL byłaby to piątka), błędy ortograficzne robi rzadko (chyba dlatego, że dużo czyta książek), udziela odpowiedzi "wielozdaniowych, ale nie zawsze na temat". Zapisałem go (i opłaciłem za 3,40) na 1 szklankę mleka zwykłego (można było i na smakowe za ok.10 zł). Będzie od lutego. Od tego samego miesiąca będzie jego klasa chodziła do pobliskiego Parku Wodnego raz w tygodniu na jednogodzinne lekcje nauki pływania. Ciekawe jak sobie poradzą z 25 - osobową czeredką na basenie.
   W czwartek 13-tego było drugie w styczniu posiedzenie komisji komunalnej. Głównym tematem było przedstawienie przez prezesa Parku Wodnego swojej koncepcji na zagospodarowanie Parku (znowu park...) 1000-lecia. Jest o niej w "Przeglądzie prasy". Na posiedzeniu była także grupa szefów pobliskich samorządów osiedlowych. Generalnie to są przeciwko jakimś głośniejszym formom rozrywki czy komercji, także nie są entuzjastami komunikacji. Z kolei ja swoje trzy grosze ująłem w 2 punktach: po pierwsze - należy określić jakie obszary tego 17 - hektarowego parku podlegałyby rewitalizacji na koszt miasta (np. cieki wodne czy staw), a jakie zostałyby oddane w dzierżawę lub poszłyby na sprzedaż; po drugie - należy czym prędzej zlikwidować "prowizorkę" z drogą przejazdu z kierunku pl.św.Jerzego - targowisko miejskie. Chodzi mi o jazdę przez parking przy Netto. Ze spraw samorządowych to warto jeszcze wspomnieć, że mam już protokół z posiedzenia komisji komunalnej, gdzie dyskutowaliśmy m.in. o możliwości ograniczenia handlu w niedziele i święta. Jest już w "Przeglądzie prasy". Natomiast sesja budżetowa będzie najprawdopodobniej 14.02., a spotkanie radnych z wojewodą pomorskim 19.01. o 10.
     W piątek u Radka w przedszkolu był bal przebierańców. Grażyna wpadła na pomysł zrobienia jemu stroju ducha. Na poniższych zdjęciach widać, że przypadł jemu do gustu. A nie jest to łatwe. Nie raz wiozłem go z płaczem do przedszkola, bo to w co go ubrałem rano "nie jest eleganckie". Potrafi się w domu i trzy razy dziennie samodzielnie przebierać. Każda fotografia (mojego autorstwa) pod miniaturką ma wersję większą o rozmiarach ok.800 x 600 pikseli i ciężarze ok.95 kB. Ta biała postać z kapturem na głowie to Radek.

9.01.: We  wpisie poniżej napisałem m.in. o problemach z umieszczeniem w chojnickim portalu informacji o kolędach. Wysłałem do nich tą samą fotkę, która jest tutaj na mojej stronie. 7.01. dołożono ją, jako aktualizacja notki, do w/w newsa. Dzięki! Tego samego dnia byłem na pierwszym w 2005 roku posiedzeniu Komisji Komunalnej. Tematy obrad były dwa - sytuacja schroniska dla bezdomnych zwierząt oraz zaopiniowanie pisma (wniosku?) Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność", aby ograniczyć pracę placówek handlowych w niedziele i święta. Z powodu nawału zajęć w firmie, udało mi się wykroić trochę wolnego czasu tylko na drugi temat. Stawał on po raz drugi na forum komisji. Zdaje się, że było to na początku września (nie byłem wtedy jeszcze radnym). Były głosy, aby może jeszcze poczekać z decyzją, może społeczeństwo wypowie się na łamach prasy, co o tym myśli. Aby przeciąć ten węzeł, postawiłem wniosek, aby odrzucić w całości postulat ograniczenia handlu, gdyż jest sprzeczny z ideą swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Więcej szczegółów przedstawię, gdy będzie gotowy protokół z tego posiedzenia.
      Również 7 stycznia "działo" się późnym popołudniem, gdyż Radek z Przemkiem wybrali się na bal karnawałowy organizowany przez samorząd "mojego" osiedla w małej sali gimnastycznej SP - 5. Ich opiekunką była Beata. Sądząc po serii zdjęć tamże wykonanych, było jak zwykle bardzo fajnie. Gratulacje dla całego zarządu i jego szefa Edmunda Hapki! Dwie fotki z imprezy poniżej.
    Natomiast dziś, jak i w całej Polsce, grała w Chojnicach Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Koncert na estradzie ustawionej na Starym Rynku miał trwać od 12 do 20. Planowałem tam zajrzeć, ale pogoda nie była zachęcająca. Nieźle wiało i dmuchało przez większość niedzieli. Nazwa jednego z zespołów grających na Rynku była mi jakby znana. Chodzi o "Kompaniję Wadzyboków". To chyba oni grali rocka po kaszubsku w Kartuzach latem 2004 na kolejnym zlocie Kaszubów. Ja dostałem od Mamy zadanie wrzucenia 2 datków - na Orkiestrę i na ofiary tsunami. Zrobiłem to przed kościołem MBKP na moim osiedlu, dołożyłem także od siebie datki. Równolegle odbywały się (zapewne nie tylko w Chojnicach) dwie zbiórki pieniędzy. Tylko dlaczego musiało się to odbywać tego samego dnia? Poza tym podczas mszy w ramach ogłoszeń parafialnych wspomniano tylko o zbiórce na pomoc dla mieszkańców Azji płd.-wsch. A pamiętam, jak bodajże przed 2 laty, w tym samym kościele słyszałem słowa zachęty dla ofiarodawców na Orkiestrę... Jeśli wypaliły wszystkie zaplanowane imprezy w naszym powiecie, to na pewno chojnicki finał WOŚP byłby udany. Tylko czy na plakacie informacyjnym wyraz "trampkarze" nie należałoby pisać właśnie tak, a nie z "ż"?  Fotka pochodzi z webcama na chojnice.pl i przedstawia chojnicki Stary Rynek dziś o 19.51. Widać wielką choinkę i scenę, na której trwa koncert z okazji finału WOŚP.

Radek u gwiazdora na balu karnawałowymBal karnawałowy KOSM nr 7 w SP - 5.Chojnicki Stary Rynek podczas finału WOŚP.

5.01.2005: sylwester2004 na naszym balkonie - Grażyna i Przemek.No i mamy od 5 dni 2005 rok. Poprzedni - 2004 - żegnaliśmy w jesiennej aurze,  w deszczu i mgle. Akurat na północ wypadła kulminacja tego ostatniego zjawiska atmosferycznego, tak że niewiele było widać z naszego okna sztucznych ogni i fajerwerków. Planowałem umieścić tutaj kilka fotek z tego momentu, ale był sens zrobić je jedynie na balkonie Grażynie i Przemkowi (RSpis kolęd w 2005 r. w chojnickiej parafii MBKP.adek nie dotrwał). Jaki był ten miniony rok? Myślę, że udany. Grażyna i ja mamy pracę, dzieci są zdrowe, od kilku miesięcy jestem ponownie radnym chojnickiej Rady Miejskiej, zdążyłem już coś tamże zdziałać. Najbardziej zadowolony jestem z pomysłu retransmitowania w internecie obrad RM, co chojnickie media, poza Chojnice.pl, skrzętnie przemilczały.   Udało mi się zorganizować dwa zjazdy koleżeńskie: na 25 - lecie matury mojej klasy z Technikum Budowlanego oraz na Dzień Budowlanych b.pracowników mojej firmy, czyli Chojnickiego Przedsiębiorstwa Budowlanego. Na niwie politycznej rozpocząłem działalność w tworzącym się stowarzyszeniu "Chojnicka Lewica". Działkę internetową udaje mi się (bardzo nieskromnie sądząc) dobrze uprawiać. Podejrzewam, że trochę pomógł mi w tym zakup aparatu cyfrowego. Ile przedtem miałem roboty z umieszczeniem fotki na stronie....

    Coś a propos aparatu. W poprzednim wpisie wspomniałem, że pstryknąłem zdjęcie spisowi kolęd w "mojej" parafii. Wczoraj na "Chojnice.pl" przeczytałem, że tylko ks.Dawidowski z Bazyliki Mniejszej dał im dokument ze spisem kolęd, czyli jakie ulice i kiedy będą odwiedzone przez księży. Inne parafie zignorowały bądź odmówiły. Szczególnie mocna była odmowa z "mojej" parafii. Dlatego umieszczam już teraz na mojej stronie spis tychże kolęd w formacie jpg. Wersja o rozmiarach 800 x 980 pikseli i wadze ok. 88 kB dostępna po kliknięciu w miniaturkę. Planowałem dać ten spis w ramach strony pt. "Aktualności" w nowo tworzonym dziale mojej witryny. Robocza nazwa to "Moje osiedle". Zamierzam w niedalekiej przyszłości ją uruchomić, a będą na niej wieści z osiedla 700 - lecia i Kaszubskiego, jego historia, mapka z ulicami, relacje ze zdjęciami z imprez (z tych na które będę miał czas się wybrać). Jak będą wybory (a trochę ich w 2005 roku będzie, szczególnie nie mogę się doczekać parlamentarnych....), to także o nich napiszę, będą fotki.

www.erdman.chojnice.pl