|
25.01.: W ten weekend
pojawił się styczniowy numer bezpłatnego miesięcznika "Gazeta Chojnicka
Region". Jak zwykle na b.dobrym papierze, i jak zwykle zabrakło w nim
jakichś drapieżnych tekstów. Za najciekawszy można uznać sondę uliczną nt.
portalu internetowego Nasza Klasa.pl. Ciekawe wypowiedzi, z którymi w
większości zgadzam się. Zapewne Radek też z nimi zgodziłby się, gdyż jest od
niedawna członkiem tej społeczności i kilka razy dziennie molestuje mnie o
zgodę na dostęp do komputera, bo chce sprawdzić, co dzieje się na jego
profilu. Wracając do miesięcznika, to mocno wydaje mi się, że słowo
"bieżącym" pisze się właśnie tak, a nie przez "rz", jak można na str. nr 1
zobaczyć. Jeszcze jeden bezpłatny lokalny miesięcznik niedawno ukazał się -
"Gazeta Regionalna". Na ich "jedynce" znalazłem też jeden błąd
ortograficzny, ale jest spowodowany błędną informacją od organizatorów
inscenizacji wyzwolenia - wkroczenia do Chojnic polskich wojsk w 1920. Poza
tym dotyczy on języka niemieckiego, więc można by korektę rozgrzeszyć.
Powinno stać napisane "Grenzschutz", a nie "Grenschutz". Na stronie
UM
Chojnice jest w programie obchodów ten sam błąd. Poza tym, mimo
mniejszej objętości, dla mnie jest więcej do czytania. Jest ciekawa recenzja
musicalu "Mamma Mia", jest ostry tekst o nieczynnych bankomatach PKO BP
(doświadczyłem na własnej skórze w grudniu ubr. ich jednoczesnej choroby w
całym mieście), dający do myślenia tekst Pawła Wajlonisa pt. "Kościół
ateistyczny?", a także wywiad z burmistrzem Chojnic. Tylko mam wrażenie, że
pytania ułożył do niego odpytywany... Oj, daleko im do dociekliwości Romana
Guzelaka, z czasów, gdy jego pracodawcą był właściciel Radia Weekend. No i
okupujący ostatnią stronę Krzysztof Haliżak z felietonem "Róbmy sobie
dobrze". Tym razem dobrał się do skóry chojnickiemu radnemu Platformy
Obywatelskiej Leszkowi Peplińskiemu, wnioskującemu o wsparcie budżetowymi
pieniędzmi jednego z chojnickich pubów. Podpisuję się oburącz pod Twoimi
słowami Krzysztofie. Ze spraw lokalnych warto jeszcze wymienić zmianę
organizacji ruchu na skrzyżowaniu Ceynowy - Derdowskiego - Igielska. Od
jutra jadący Ceynowy i skręcający w lewo w Derdowskiego (i w przeciwnym
kierunku) będą mieli pierwszeństwo w ruchu. W GP przeczytałem
wypowiedź p.Drobińskiego z Pow. Zarządu Dróg, że robią tę zmianę dlatego,
gdyż ruch na tym kierunku przewyższa zdecydowanie ruch na linii Igielska -
Derdowskiego. Racja i popieram tę zmianę, ale jeszcze długo będę zatrzymywał
się na Ceynowy i upewniał się, czy jadący Derdowskiego i Igielską mają
zamiar ustąpić mi pierwszeństwa. Poza tym tej zmianie organizacji ruchu na
pewno przysłużyło się to, że nie wnioskowałem o nią w czasach mojej pracy w
RM Chojnic. Wyjazd z parkingu "Carrefoura" na Al.Bayeux nadal musi ustąpić
ślepej uliczce po prawej, po której na 15 minut przejedzie jeden pojazd.
Nadal pamiętam słowa burmistrza na sesji RM, gdy stwierdził, że mam rację
wnioskując o zmianę organizacji ruchu w tym miejscu.
Na zdjęciach poniżej cztery
fotki z balu przebierańców klasy IIA w SP-5, gdzie uczy się Radek. Był
jednym z dwóch piratów. CAŁY strój, włącznie z butami, uszyła i zrobiła
Grażyna. Czyż nie był on zabójczy?
1
2
3
4

18.01.: Oj, działo się w
ten weekend. Ale najpierw w czwartek do bólu brzucha rozśmieszyła mnie
reklama z 22 strony "Czasu Chojnic" najświeższego wydania. Jego skan pod nr
1. Wynika z niej, że to wójt dofinansował wyasfaltowanie drogi w
Zbeninach... No, no, no... Ludzki pan z wójta... Czekam teraz na
całostronicowe podziękowania dla Pana Wójta z mszą dziękczynną włącznie
zamówioną przez chojniczan (i zapłaconą z budżetu Chojnic, słowem tego nie
skrytykuję) za podobno już nieodległe uruchomienie oświetlenia w węzłach
obwodnicy. Gdybym dalej mieszkał na osiedlu 700-lecia, to od dziś zacząłbym
zbierać datki wśród jego mieszkańców na całostronicowe ogłoszenia
dziękczynne we wszystkich lokalnych tytułach prasowych za kapitalny remont
głównych ulic osiedlowych. Natomiast w sobotę wybrałem
się na "wizję lokalną". Związana była z miejscem rodzinnego zjazdu rodu
Konigorskich. Wraz z jego pomysłodawcą - Tomkiem z Bińcza, synem mojej
kuzynki Mary (czyli Marii) z domu Konigorska, działam wokół niego od grudnia
2008. Do tej pory wybraliśmy termin - sobota 13 czerwca (fragment długiego
weekendu, bo w czwartek 11 Boże Ciało), ogólny program - msza św. w Zamartem,
zwiedzanie kościoła, pałacu i cmentarzy w Zamartem, wizyta w Jerzmionkach i
Nieżywięciu. Jak starczy czasu przed obiadem, to zwiedzanie chojnickiej
starówki. Pozostały program ma mieć miejsce w ośrodku wczasowym "Natura" (d.
"Motor") w Bachorzu nad jez. Charzykowskim. I stamtąd pochodzą zdjęcia nr 2
i 3. Zamierzamy tam zjeść obiad, rozpalić ognisko i grilla, a na zabawie z
kolacją bawić się do białego rana. Muzyka będzie z laptopa, a przeboje będą
głównie w języku polskim i niemieckim. A w tym drugim, gdyż - mamy taką
nadzieję popartą pozytywnym sygnałami płynącymi stamtąd - odwiedzą swoje
(lub swoich rodziców) strony rodzinne Konigorscy mieszkający w Niemczech. Na
zdjęciu nr 4 przy sobotniej kawie u nas właśnie pomysłodawca Tomek ze swoją
przyjaciółką Adą. Naprzeciw nich Grażyna i Mary. Jesteśmy właściwie na
roboczej naradzie i przeglądamy na ekranie telewizora fotki z Bachorza.
Uważamy, że jest to b.dobre miejsce na tę imprezę, oby tylko dopisała
pogoda. Bo jak będzie taka, jaka była na IV zlocie fanów ELO w 2008, to
osiwieję do reszty. Co do ELO, to tradycyjnie w
nocy z piątku na sobotę słuchałem przez net białostockiego Radia Jard
(nadaje w necie
na tej stronie). Fan ELO prowadzi w nim listę przebojów, a po jej
zakończeniu, ok. 23.45, przez ok. 30 minut daje przeboje Elektryków.
Ostatnio poprosiłem o "So Serious" w wersji live ze zlotu AD 2005 w
wykonaniu Rysia Stopy oraz "Sen o Warszawie" Czesława Niemena dla chorej
siostry Jadzi. Niemen, to jej ulubiony wykonawca. "Zamówienia" zostały
wykonane zaraz po północy, czyli już 17 stycznia, w rocznicę wyzwolenia
Warszawy i śmierci Niemena. Jak niechcący w jednej piosence powiązałem dwie
daty... Niesamowite. Przy okazji zapraszam fanów ELO do obejrzenia 28 zdjęć
nadesłanych z Legnicy przez Andrzeja Narajewskiego. Dwa są z 1987, reszta z
1994, kiedy to tamże koncertowała Electric Light Orchestra Part II. Dodałem
ponadto skany dwóch stron wywiadu z Kellym Groucuttem z listopadowego nr
"Teraz Rock".
1
2
3
4

11.01.: Dzisiejszy wpis do
"Obserwatora" już nie będzie zarazem felietonem do "Życia Chojnic", gdyż
felietonista postanowił zachorować na własną prośbę. Podejrzewam, że poza
jednym wyjątkiem, pisałem na Berdyczów. No cóż, z czasów mojego udzielania
się w roli radnego RM Chojnic przyzwyczaiłem się do tego. Wtedy używałem
podobnego języka i podobnych argumentów, i miałem podobne odczucie nie raz.
Wracając do wyjątku, to w minionym tygodniu byłem w ratuszu i zauważyłem, że
na drugich drzwiach wejściowych (tych szklanych) do ratusza została
doklejona kartka z informacją, że zakaz wstępu ze zwierzętami nie dotyczy
psów zarabiających na "chleb", jako przewodnicy. Poza tym mogłem już
sprawdzić protokół z sesji z 22.12.2008. I tak jak się spodziewałem, wniosek
Komisji Komunalnej w/s zacieków w toalecie we Wszechnicy "trochę" go
zdenerwował. Z tzw. spraw bieżących
chciałbym zameldować, że zima trochę odpuściła. Ale, niestety, po odwilży
zaraz zrobiło się bardziej brudno. Ciekawe, czy reszta zimy też będzie taka
mroźna, jak początek stycznia. Na szczęście dzisiaj wolontariusze WOŚP nie
doświadczali wielkich mrozów. Zresztą ja też, gdyż po 15 wraz z Przemkiem
dotarłem na Stary Rynek. Muszę przyznać, że po raz pierwszy tak długo byłem
widzem koncertów odbywających się z tej okazji. Zwabiła mnie oferta muzyczna
pierwszy raz uwzględniająca gusty muzyczne młodzieży wcześniej urodzonej,
gdyż od 15 występował Norbi, a od 16 zespół Trzy Korony (założony przez
Krzysztofa Klenczona po rozstaniu się z Czerwonymi Gitarami). Na pierwszym
zdjęciu Przemek z serduszkiem WOŚP na czapce (autor zdjęcia z takim samym na
kurtce, oprócz datków od nas, dołożyłem także datek od mojej Mamy). Drugie
to Norbi, a trzecie to Trzy Korony. Pracowałem także kamerą (z wyjątkiem
"Kobiety są gorące", bo wtedy trzymał ją Przemek), a plon w postaci
viedoklipu z 3 piosenkami Norbiego do obejrzenia na
youtube.pl . Byliśmy prawie do 17, czyli do końca koncertu Trzech Koron.
Jutro postaram sie wyprodukować filmik z ich występu.
7.01.2009: Oba długie
weekendy już za nami, tak jak i 2008 rok. Żegnaliśmy go osobno, czyli
rodzice w charzykowskim "Turyście" na balu sylwestrowym, dzieci u rodziców
Grażyny. Słowo "bal" jest chyba trochę na wyrost, jeżeli muzyka podawana
była przez DJ-a z laptopa. Bardziej na miejscu byłoby określenie
"sylwestrowa dyskoteka". Ale oboje wyszliśmy zadowoleni z niej. Poza tym
wolny czas wykorzystałem m.in. na zmontowanie filmów z lipcowej wycieczki do
Czech, wykrojenie z niego klipu o dł. ponad 10 minut przedstawiającego
paradę starych samochodów po Malej Stranie w Pradze. Do
obejrzenia na youtube.pl. Teraz ćwiczę montowanie DVD. W sumie wyszły mi
3 krążki. A w niedzielę wieczorem popracowałem nad kolejnym felietonem
dla "Życia Chojnic". Oto co zeszło mi z klawiatury. Coś dzieje się w
tasiemcu pt. „Lampy na obwodnicy”. W jego 725 odcinku Rada Gminy Chojnice na
sesji pod koniec grudnia jednomyślnie zgodziła się na przejęcie oświetlenia.
Całkiem niedawno, też jednomyślnie, podjęła wręcz przeciwną uchwałę. Ciekawe co,
w tzw. międzyczasie, zmieniło się w „uwarunkowaniach zewnętrznych”… Ale za
wcześnie na świętowanie. Teraz jest problem z trafostacjami. Wywiązała się
nawet z tego powodu polemika na łamach GP na linii burmistrz – ENEA. Czy nie
nasuwa się Szanownym Czytelnikom pytanie, że „ktosie” utrzymywane z naszych
podatków przez 2 lata budowania obwodnicy nie potrafiły takiej w sumie dupereli
uzgodnić? Również
dzieje się na posiedzeniach komisji Rady Miejskiej Chojnic. Na przykład Komisja
Komunalna na posiedzeniu z 11.12.2008 zajęła się strategicznym problemem
zacieków w toalecie mieszczącej się we Wszechnicy i w stosownym wniosku apeluje
do burmistrza, aby podjął stosowne działania. Autentyczne, nie wymyśliłem tego,
zresztą w żadnym kabarecie nie byliby w stanie tego dokonać. Jak będzie gotowy
protokół z sesji RM z 22.12.2008, to sprawdzę, co też włodarz miasta na to.
Komisja
Edukacji też ciężko pracowała. Na posiedzeniu w dniu 15.12.2008, na wniosek
radnego (i zarazem nauczyciela z ZSP przy ul. Kościerskiej) P.Pawlickiego,
pochyliła się nad odwiecznym problemem palenia papierosów przez uczniów w
sąsiednich zabudowaniach. Komisja poparła jednogłośnie wniosek o zwiększenie
kontroli w okolicach szkół przez Straż Miejską. Wydaje mi się, że tę walkę z
wiatrakami można zakończyć w jeden sposób – urządzić w szkole palarnię dla
uczniów. Biletem wstępu do niej byłaby pisemna zgoda ich rodziców. A co słychać
w Komisji Budżetowej? Podczas posiedzenia w dniu 12.12.2008 radny M.Karpiak ujawnił,
że na żołądku leży mu droga do Igieł, bo nie wie po co ładujemy w nią 300 tys. złotych,
kiedy są inne potrzeby w centrum miasta. Panie radny, mieszkańcy osiedla Igły i
niżej podpisany, który ongiś wnioskował o umieszczenie w programie wyborczym KW
„Program 2010” poszerzenia całej drogi do Igieł, wiedzą dlaczego trzeba
władować te pieniądze. Przy okazji, w jakiej odległości od centrum miasta leży
osiedle Małe Swornegacie? Bo tam budżet Chojnic znalazł miejsce na
zainwestowanie 100 tys. zł w 2009 i następnych 100 tys. zł w 2010. Na co? Na
budowę mostu zwodzonego na rzece Brdzie. Mam z 6 wydań papierowych planu
Chojnic, dostęp do Google Maps i nigdzie tego osiedla, ani takiej rzeki w
granicach Chojnic nie znalazłem. Czy nie należałoby, tak jak w przypadku
remontu ulic Reymonta i Przemysłowej, pieniążki na powyższe zadanie opatrzyć w
uchwale budżetowej tytułem „pomoc finansowa dla starostwa powiatowego”, a nie
chować celu w objaśnieniach do niej. Czy nie byłoby to bardziej przejrzyste? A
już całkiem przejrzyście byłoby, gdyby wszystkie ulice „powiatowe” w granicach
miasta były miejskie. Bowiem bardzo trudno logicznie uzasadnić, dlaczego
właśnie np. ul. Reymonta jest powiatowa. Kłopoty z
logiką są też, moim zdaniem, we wniosku o finansowe wsparcie klubu „Kornel”
(wiedzę o nim czerpię z GP z 3.01.2009) kwotą 10-15 tys. złotych na zakup
profesjonalnego sprzętu nagłaśniającego i oświetleniowego, którego autorem jest
wszędobylski radny Leszek Pepliński. Według niego odbywające się tam imprezy
mają charakter niekomercyjny i stanowią promocję Chojnic. Muszę przyznać, że
odbyte tam koncerty takich grup, jak „Kat” i „TSA”,
zapowiadane zespołów „Mech” i „Kasa Chorych” to rzecz niebanalna, i gdybym
był szefem Chojnickiego Domu Kultury, to wpadłbym w kompleksy. Ale były to
imprezy biletowane, czyli komercyjne. „Kornel” nie jest klubem, a pubem.
Można o tym przeczytać na jego stronie internetowej. Poza tym chciałbym
zauważyć, że w Chojnicach nie tylko w tym lokalu gastronomicznym odbywają
się koncerty różnych grup. Ale wiem od dawna, że hasło „promocja” jest w
Chojnicach bardzo pojemne i wniosek ten nie jest bez szans. PS. Życie już
dopisało puentę do wniosku Komisji Komunalnej w/s zacieku. Znalazłem dziś
protokół z sesji i w odpowiedziach burmistrza na wnioski z komisji, na ten
powyższy był autentycznie wkurzony, że czymś takim musi się zajmować.
Podpisuję się oburącz pod tym stanowiskiem burmistrza.
|