|
28.10.: Najpierw trochę o
minionych wyborach. Najpierw muszę "rozliczyć" się z "Dziennikiem
Chojnickim". Dziś wysłałem maila do tej redakcji z prośbą o sprostowanie.
Czy wydrukują, zobaczymy. Tekst jest następujący: "Prosiłbym o sprostowanie
podanej w Dzienniku Chojnickim na "jedynce" informacji o frekwencji w
tekście o wynikach wyborów parlamentarnych zatytułowanej "Piotr Stanke idzie
w posły". Uważam, że stwierdzenie "Takiej frekwencji w powiecie chojnickim
jeszcze nie było. Ani podczas wyborów samorządowych, ani podczas wyborów
prezydenckich, które cieszą się największym zainteresowaniem społecznym.
52,48% z 71 248 uprawnionych mieszkańców w minioną niedzielę poszło do urn."
nie jest prawdziwe. Z uzyskanych na stronie www Państwowej Komisji Wyborczej
informacji o frekwencji podczas jedynej tury wyborów prezydenckich w 2000
roku w pow. chojnickim głosowało 65,05% (Chojnice - 66,96%). Z tego samego
źródła wynika, że w 2005 podczas także wyborów prezydenckich w I turze
głosowało 52,22%, a w II turze 52,13% mieszkańców pow. chojnickiego. Czyli o
ułamek procenta mniej. Nie mogłem znaleźć tamże informacji o wynikach
wyborów wcześniejszych, ale z Wikipedii wynika, że w 1995 podczas wyborów
prezydenckich frekwencja ogólnopolska wynosiła 64,7% w I turze, a w II turze
68,2%. Ta z chojnickiego z reguły nie odbiegała od tej krajowej.
Przypuszczam, że w 1993 w czasie wyborów parlamentarnych także było więcej w
naszym powiecie, gdyż wówczas ta ogólnopolska wynosiła 52,08%,
a w
Chojnicach 59,7%.". Może jestem "szczególarz", ale frekwencja AD 2007 w
wysokości 52,48% wcale nie jest największa od 1989. Zresztą ekscytowanie się
nią jest żałosne, prawie połowa chojniczan olała ten akt wyborczy. Smutne
to. I ponownie o bannerze Szczypińskiej na murze okalającym kościół MBKP w
Chojnicach. W sobotniej GP w rubryce "Ludzie mówią" są dwa głosy dające
odpór Marcinowi Wencie, który śmiał "rozreklamować" tę akcję propagandową.
Pierwszy anonimowy jest poniżej poziomu magla. "Ogrodzenie to nie mury
kościoła" - ale
czy za jego stan i za to co na nim znajduje się nie odpowiada właściciel? A
rada, żeby schował się do szafy i siedział cicho, jest żenująca. Natomiast
b.dobre samopoczucie zademonstrował Andrzej Mielke. Oni tylko zachęcali
obywateli, aby poszli głosować za pomocą wizerunku JS. Demokracja w czystej
postaci wg AM. Tylko dlaczego banner zawisł na murze przy ruchliwej ulicy
Obr. Chojnic, a nie jak w 2006 podobne podczas
kampanii samorządowej na murze budynku z salkami exkatechetycznymi? Seria październikowych
uroczystości rodzinnych dobiega końca, gdyż wczoraj były 78 urodziny mojej
Mamy. Do tradycyjnej wiązanki kwiatów Przemek dołączył laurkę w kształcie
serca. Na fotce obok ją widać. Poza tym zapraszam fanów ELO (i nie tylko) na
Youtube, gdyż przez kilka ostatnich dni ostro pracowałem nad "produkcją"
videoklipów i ich wysyłką. Z "chojnickich" warto zareklamować te
przedstawiające dyskotekę pod gwiazdami w 2006 w Fosie, spotkanie przy Turze
i wywiad z rzeźbiarzem Jarosławem Urbańskim. Teraz biorę się za następne.
Linki do nich w Multimedia.
24.10.: Wczoraj
zauważyłem, czytając bieżące wydanie gazety (nowej???) "Polska - Dziennik
Bałtycki" na stronie w dziale Fakty24, czyli zapewne na stronie
ogólnopolskiej, notkę o proteście chojnickich parafian z MBKP oburzonych
zawieszeniem na murze ogrodzeniowym bannera z podobizną kandydata do sejmu z
PiSu. Nie było zdjęcia, nie było nazwiska kandydata, nie było nazwiska
Mielke, był za to głos także oburzonego Marcina Wenty. Dziś znalazłem na
Chojnice Naszemiasto.pl notkę z DzB na
ten sam temat. Podejrzewam, że w środę na papierowej stronie
wojewódzkiej ponownie o tym napisano. Ale teraz jest zdjęcie, jest
wyjaśnienie Andrzeja Mielke, nie ma Marcina Wenty. To się nadaje do Szkła
Kontaktowego. A propos SzK, ktoś dziś zainspirowany żądaniami Brata
Jarosława, aby D.Tusk przeprosił Brata Lecha, napisał świetnego sms-a:
"Przepraszamy Jarosława
Kaczyńskiego za przegrane wybory - Wyborcy." Ale na dziś dość o polityce.
Dziś miałem
zaszczyt być na setnych urodzinach! Obchodziła je ciocia Hilda. W zasadzie
powinienem użyć cudzysłowia przy słowie ciocia, gdyż jest ona moją byłą
sąsiadką, ale w czasach mojego dzieciństwa byliśmy prawie jak rodzina. Od
urodzenia przez 13 lat (do 1972) mieszkaliśmy obok siebie na ul. Żwirki i
Wigury. Imię Jerzy dostałem w "spadku" po bracie cioci Hildy, który nie
wrócił z frontu II wojny św. I dziś po 35 latach ponownie wszedłem na I
piętro kamienicy, w której przyszedłem na świat. Dostała ciocia ode mnie
bukiet róż i kartkę made in Grażyna (czyli w technice pergamano) z
życzeniami od mojej rodziny. Jedno z kilku zdjęć, które tam wykonałem
ośmielam się tu umieścić. Oprócz jubilatki i mnie na fotce są także Adam i
Ryszard (ten z prawej). Z nimi, ale głownie z drugim z nich (R - mój
rocznik) wiele czasu wtedy spędzałem na wspólnych zabawach na podwórku i nie
tylko. Z R. np. byliśmy członkami szkolnej orkiestry w SP-5.
Graliśmy na
mandolinach, a naszym dyrygentem był p.Wieczorkowski. Warto jeszcze
wymienić obecność (oprócz najbliższej rodziny) delegacji z ratusza (2
wiceburmistrzów i pracowniczka USC) oraz z Urzędu Wojewódzkiego. Pod
miniaturką wersja, jak zwykle, większa.
22.10.: Jest już wieczór
powyborczego poniedziałku, dlatego mogę podać pewne podsumowanie. A więc
zdaje się, że "podopieczny" wójtów, burmistrzów i starosty Piotr Jerzy Stanke z PiSu będzie posłem. Zajął ostatnie premiowane awansem na ul.
Wiejską miejsce na liście wyników swej partii w okręgu gdyńskim, czyli 4.
Idę o zakład, że gdyby podobnego poparcia udzielono Leszkowi Redzimskiemu z
PO, on także (albo - tylko...) byłby posłem z naszego powiatu. Będę bacznie
obserwował jego głosowania i dokonania w roli posła RP i dzielił się z nimi
w tym miejscu. Ciekawe, czy promotorzy będą dumni z jego poczynań.
A co się działo przedtem?
Do ostatniej chwili do mojej skrzynki na listy trafiały ulotki kandydatów.
Znalazłem z PO, PiSu, PSL i LPR. Z LiDu ani jednej. Zresztą kampania
wyborcza lewicy w Chojnicach ograniczyła się do plakatów w witrynach sklepów
i na słupach ogłoszeniowych Jacka Kowalika, jego spotów w Radiu Weekend, a
także jego reklam w niektórych tytułach prasowych, nic więcej nie było.
Łezka w oku się kręci na wspomnienie występu zespołu Ich Troje w Centrum
Sportowym w czasie kampanii wyborczej AD 2001 z promocją Jacka z Arseniuszem
u boku... To se ne vrati. Relacja "Czasu Chojnic" z tego
koncertu
tutaj, a w moim blogu, który wtedy nosił nazwę "Raport radnego" z
09/2001 tutaj.
A jak było w 1993 i
1997 w
Chojnicach też u mnie na stronie możecie znaleźć. Jak w piątek wyglądał
chojnicki Stary Rynek możecie zobaczyć na fotkach nr 1 i 2. Nr 1 - wylot ul.
Młyńskiej z bilboardem J.Szczypińskiej z PiSu nad apteką, PJS wisi po prawej
ciut wyżej niż JSz. Nr 2 - fontanna już wyłączona i w zimowym płaszczyku.
Natomiast na kamiennicy pp.Bonnów jej współwłaściciel z burmistrzem robią za
tło Leszkowi Redzimskiemu. Jego transparent zajął pozycję nr 2. Najwyżej
zawieszono M.Biernackiego. S. Lamczyk musiał ukontentować się pozycją
najniższą. Chyba zbyt poważnie kandydaci z PO patrzą na nasze fontannowe
naguski... Więcej luzu. Pozostałe fotki powstały w niedzielę wyborczą.
Najpierw całość mojej rodziny udała się na 14 na mszę do kościoła MBKP. Po
drodze pstryknąłem dwie fotki. Nr 3 - skrzyżowanie Obr. Chojnic i Jana Pawła
II. Jak widać zastosowane po raz pierwszy przez SLD w 2001 barierki dzielnie
służą i innym. Po obrocie o 180 stopni widzę zawsze uśmiechniętą twarz
J.Szczypińskiej z PiSu. Ale taki bilboard zawieszony na murze okalającym
zabudowania kościelne parafii MBKP widzę po raz pierwszy, dlatego
uwieczniłem go. Chrześcijański Ruch Samorządowy z Chojnic na jednym kawałku
materiału umieścił oprócz swojego loga, także PiSu i herb Chojnic. Czy nasz
UM dał na to zgodę? Poza tym tzw. bezstronność kościoła katolickiego w
Chojnicach jest chyba pod znakiem zapytania... Ale pomysł z zaproszeniem na
wybory ciekawy. Po mszy obejrzeliśmy ciekawą wystawę o pracy misyjnej
przygotowanej przez uczniów z SP-5 należących do religijno - teatralnego
koła "Młody apostoł" oraz przez członków koła misyjnego przy par. MBKP -
fot. nr 5. Stamtąd poszliśmy do pobliskiej SP-5 do lokalu wyborczego. Fot.
nr 6 zrobiłem będąc już na terenie szkolnym. Jest to widok ulicy Wicka
Rogali przed głównym wejściem do szkoły. Czy zauważyliście gdziekolwiek
jakiekolwiek reklamy LiDu na tych zdjęciach? Bo ja nie. Wewnątrz lokalu
wyborczego, którym tradycyjnie była szkolna stołówka, tłoku nie było. Na
fot. nr 7 Radek wrzucił właśnie "moją" kartę sejmową, a Przemek za chwilę
wpuści senacką. Na koniec wyniki głosowania w "moim" obwodzie wyborczym
spisane dzisiaj. Do Senatu (każdy miał wyborca miał 3 głosy) najwięcej
głosów E. Wittbrodt (PO) - 549, K.Kleina (PO) - 477, D.Arciszewska -
Mielewczyk (PiS) - 358. Dopiero na 5 i 6 miejscu kandydaci LiDu z dwieście
parędziesiąt głosów. 1282 ważne głosy na listy do Sejmu podzieliło się m.in.
na: PiS - 372 (Stanke 214, Szczypińska 115, Dolny 10); PO - 595 (Redzimski
268, Biernacki 153, Lamczyk 49); PSL - 55 (Kalinowski 9, Bujanowicz 9,
Chlebowicz 8); Samoobrona - 15 (Lepak 6, Kos 3); LiD - 229 (czyli mniej niż
na samego Redzimskiego...., i tak: Senyszyn 83, Kowalik 70, Jaruga - Nowacka
53); LPR - 8 (Haliżak 2); PPP - 8.
1 2 3 4
5 6 7
18.10.: Dziś tylko o
wyborach. Najpierw o liście do wyborców Piotra Stanke z PiSu wysyłanego wraz
z rekomendacjami od wszystkich szefów samorządów w powiecie chojnickim.
Z
prasy lokalnej temat podchwycił jedynie "Czas Chojnic" dając na
str. 10 artykuł pt. "Samorządowcy angażują się w wybory". Innym odwagi nie
starczyło. Ode mnie gratulacje. Tekst ciekawy. Autor Michał Rytlewski wpadł
na pomysł poprosić o opinię organizację Transparency International Polska.
Poprosił także wszystkich samorządowców o wyjaśnienia. Większość z nich jest
jakby zdziwiona, że poszło to w lud, a burmistrz Czerska stwierdził nawet,
że nie będzie na pana Stanke głosować! Czyżby typowa komedia pomyłek? Sprawa
robi się śmieszna. Zresztą poczytajcie o tym w artykule, który pozwoliłem
sobie zeskanować. Myślę, że najlepszym komentarzem do całej sprawy będzie
zamieszczony w bieżącym numerze "Życia Chojnic" całostronicowy wywiad z
Leszkiem Redzimskim, kandydatem z PO do Sejmu i jego odpowiedź na pytanie
"Co chciałby Pan powiedzieć wyborcom?". Dedykuję ją włodarzom miast, gmin i
powiatu, którzy wzięli udział w kampanii wyborczej Piotra Stanke. "LR -
Myślę, że warto uświadomić mieszkańcom naszego miasta, że głosując na Piotra
Stanke wybierają Jarosława Kaczyńskiego i jego styl uprawiania polityki. To
jest potajemne nagrywanie kolegów, z którymi zasiada się w jednym rządzie!
Zaprasza się do współrządzenia ludzi, na których ciążą wyroki sądowe!
Wymiata się z różnych urzędów i instytucji ludzi byle tylko wprowadzić
swoich kolegów (zasada z epoki minionej "mierny, ale wierny"). Wprowadza się
do parlamentu psa i hołduje go jak za Kaliguli konia w senacie ośmieszając
cały parlament i nas - Polaków! Przede wszystkim jednak jest to zgoda na
państwo autorytarne! Wierzę jednak, że mieszkańcy regionu chojnickiego
wybiorą państwo obywatelskie, czyli Leszka Redzimskiego!" Naliczyłem w tym
fragmencie pięć wykrzykników. Życzę Panu szczerze sukcesu w wyborach, a
potem rządzenia bez koalicji POPiS. Ale ja będę głosował na firmę, która na
100% nie będzie w koalicji z PiSem, czyli LiD. Może Pan być pewny, że
sympatykom PO, których znam będę zalecał zagłosowanie na Pana. Moich
Czytelników proszę o dalsze rozsyłanie takiej to reklamy wyborczej:
"Założenie butów 30 sek. Spacer do lokalu wyborczego 600 sek. Oddanie głosu
120 sek. Ujrzenie niezadowolonej miny kaczora po wyborach BEZCENNE."
Dostałem ją dziś na GG i SMSem. Znalazłem także dziś ciekawą antyPiSowską
stronę www - www.koniecpisu.org .
Jej adres mówi o wszystkim. 14.10.: Już tylko tydzień
został do wyborów parlamentarnych. Na bieżąco odnoszę się do nich w
"Chojnickim maglu", ale także tutaj chciałbym
o tym wspomnieć. Pisałem tam o udziale burmistrza Chojnic w reklamie
internetowej działacza PiSu z Chojnic Piotra Stanke. Później pokazała się
reklama z jego udziałem, a także wszystkich wójtów, burmistrzów i starosty z
pow. chojnickiego. Ale to wszystko przebił list, który wyjąłem ze skrzynki
pocztowej w piątek. Zaklejona koperta bez znaczka, adresat - "Szanowni
Wyborcy", nadawca - "Piotr Jerzy Stanke, Wiceprzewodniczący Sejmiku
Województwa Pomorskiego". W środku dwukartkowa ulotka wyborcza p.PJS w
formacie A4. Ponadto kolorowa kartka z fotką znaną z Czasu Chojnic, gdzie
jest już jednoznacznie, że PJS jest kandydatem do Sejmu z listy PiSu.
Natomiast w swym liście PJS przedstawia się tylko i wyłącznie jako
wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Pomorskiego, mający zamiar
uszczęśliwić mieszkańców pow. chojnickiego, gdyby poparli Go w staraniach o
fotel poselski. Słowo "Sejmik" pada w liście 5 razy. Na pozostałych 3
stronach znajdują się reprodukcje listów polecających wójtów, burmistrzów i
starosty z pow. chojnickiego sporządzone na urzędowych drukach. Całość
zeskanowałem (poza kopertą) i wraz z reklamą z Czasu Chojnic umieściłem
poniżej. Po kliknięciu w miniaturkę pokaże się w osobnym oknie wersja o
rozmiarach ok. 1200x900 pikseli i ok.200 KB. Gdyby Ci Wielcy Samorządowcy
ograniczyli się do wspólnego apelu w/s udziału mieszkańców powiatu w
wyborach, to oburącz dopisałbym się do niego. A tak muszę pochwalić biskupów
za list, który był dziś czytany w całej Polsce w kościołach. Kto nie był na
dzisiejszej mszy, może z tym listem zapoznać się na stronie www chojnickiej
parafii
Bazyliki Mniejszej. Jej adres usłyszałem podczas mszy tamże, gdyż ksiądz
mający o 12 służbę wspomniał, że pełen tekst listu jest na stronie www. Mam
nadzieję, że moja pochwała twórcom strony nie zaszkodzi, gdyż jest ona
bogata w treść i przyjemna dla oka. Jeszcze dziś pozwolę sobie link do niej
wstawić na mojej stronie. Z wyborczych ciekawostek warto jeszcze nadmienić
dostarczenie na moją wycieraczkę (przed drzwiami wejściowymi, nie
samochodową) wydawnictwa Powiernictwa Polskiego z ulotką wewnątrz kandydatki
PiSu do Senatu Doroty Arciszewskiej - Mielewczyk (oj, coś nie lubią w tym
piśmie i organizacji Niemców...); na kamienicy przy ratuszu dziś
zauważyłem dwa wielkie bannery kandydatów PO do sejmu: Marka Biernackiego i
Leszka Redzimskiego. Ten drugi oprócz tekstu dał także swoją fotkę w
towarzystwie podobizn Leszka Bonny i ....Arseniusza Finstera. No to na kogo
w końcu AF będzie głosował za tydzień? Ja w każdym razie na 100 % na kogoś z
SDPl.
7.10.: Niestety, ale
relacji z konferencji o Kosznajderii nie będzie. Z powodu niemożliwości
otrzymania urlopu na piątek musiałem obejść się smakiem. Może gdyby termin
wypadł np. w sobotę, to frekwencja byłaby pełniejsza. Choć pewnie w minioną
sobotę miałbym dylemat jak wyrobić się z udziałem w zaplanowanych imprezach
i wizytach. Najpierw pojechałem do zakładu p.Kanthaka leczącego sprzęt RTV,
gdzie czekał na ekspertyzę nasz odtwarzacz DVD marki Wiwa HD 228. Kilka dni
wcześniej wpadłem na pomysł, aby uaktualnić oprogramowanie, gdyż po ponad 2
latach wypadało to zrobić. Ściągnąłem ze strony producenta stosowny plik,
wypaliłem CDROM z nim, włożyłem do napędu, zamknąłem go i... I nie zdążyłem
już nic więcej z odtwarzaczem zrobić. Po prostu przestał reagować na
cokolwiek. Niestety, ale w serwisie nie dawali mi nadziei na uratowanie
sprzętu, co wkrótce potwierdziło się. Ludzie, nie aktualizujcie
oprogramowania na swoich DVD! Na godzinę 16 tego dnia
wybraliśmy się do Brdy k.Rytla. Tamże swe 94 urodziny obchodził pradziadek
m.in. Przemka i Radka. Sądząc z jego formy, to właściwsze jest życzenie "200
lat"!!!, i to gromko śpiewane. Do okrągłej setki pozostało jeszcze 6 lat.
Foto nr 1 - pradziadek z wnuczką Grażyną Erdman i synową Wandą (babcią moich
synów). Nr 2 - Radek bawi się w Brdzie lalkami i wózkiem. Przemek to bacznie
obserwuje. Dziś chłopaków zabrałem na mszę niedzielną do Fary, gdzie w
południe była msza z okazji 140 rocznicy przybycia do Chojnic sióstr
franciszkanek. Uważni czytelnicy mogli kiedyś "dokopać" się informacji, że w
czasach edukacji w szkole podstawowej byłem ministrantem w przyszpitalnej
kapliczce. I właśnie siostry franciszkanki opiekowały się nią, były
zakrystiankami. Miały także pod opieką i nas, ministrantów. Bardzo mile i
ciepło wspominam tamte lata, a skończyły się wraz z rozpoczęciem nauki w
technikum w Bydgoszczy, czyli w 1974 roku. Trochę fotek tam zrobiłem, kilka
z nich jest w tym miejscu. i tak - nr 3: w trakcie mszy przemawia przełożona
ss. franciszkanek z Orlika k.Brus; nr 4 - na jednej z kilku "gablot" ze
zdjęciami wypatrzyłem wydruk nibykolorowego zdjęcia sióstr, które pamiętałem
z czasów ministranckich, w środku na dole siedzi zakrystianka (niestety, ale
już nie pamiętam ich imion); nr 5 - Przemek i Radek przed 'gablotą", w
środku zdjęcie z kaplicą z 1917 roku; nr 6 - na zdjęciu fragment procesji bożociałowej z czasów PRL, która przechodziła właśnie przez Plac Bojowników
PPR (dziś Stary Rynek). Naprawdę warto tam zajrzeć, polecam serdecznie. Po
dokładnym obejrzeniu całej wystawy wykonaliśmy jeszcze krótki spacer.
Najpierw na w/w Stary Rynek. Trochę zdziwiłem się, że na słupach z lampami
na płycie Rynku nie wiszą plakaty Doroty Arciszewskiej - Mielewczyk, które
widziałem w piątek, ale "life is brutal and full zasadzkas". Ustąpiła DAM
miejsca Piotrowi Stanke i Leszkowi Redzimskiemu. Jedno z 3 zdjęć wtedy
wykonanych jest tutaj pod nr 7. Dwa pozostałe są w "Chojnickim maglu" wraz
ze stosownym komentarzem. Oczywiście zastanawiam się, czy te komitety
wyborcze mają stosowne zgody. Następnie z chłopakami okrążyłem Bazylikę
Mniejszą. Efekt prac rewitalizacyjnych jest niesamowity. Średniowieczny
zabytek lśni jak nowy, dookoła nowa zieleń, parkingi i chodniki. Kiedyś
planowano pod Farą postawić pomnik Jana Pawła II, ale zapału starczyło do
podjęcia stosownej uchwały Rady Miejskiej, ustawienia skarbonki na Starym
Rynku i pokłócenia się o projekt pomnika. Mogę założyć się, że żadne media
przy okazji relacjonowania sobotniej uroczystości zakończenia tychże prac
nie wspomną o tym. Nr 8 - widok od strony ulicy Gimnazjalnej. Przy
parkomacie stoi tablica informacyjna, gdzie wymieniono kto wyłożył pieniążki
na tę inwestycję. Jakoś nie zauważyłem na niej Chojnic i diecezji. Nr 9 -
widok od strony ul. Kościuszki.
1
2
3
4
5
6
7
8 9
4.10.: Większość
wczorajszego dnia spędziłem w stolicy Wielkopolski Poznaniu. Wybrałem się
tamże wraz z kolegą z pracy w podróż służbową. Po natężeniu ruchu
samochodowego widać, że niedługo kompletnie (najszybciej w największych
miastach) zakorkujemy się. Z zaparkowaniem samochodu nie miałem problemu
tylko dlatego, że zdecydowałem się na płatny strzeżony. Przy dużej dozie
szczęścia mógłbym znaleźć miejsce przy krawężniku, ale cena niewiele różniła
się od tej na parkingu (od poniedziałku do piątku, ok. 2,6 zł/g., parking 3
zł/g.). Po załatwieniu spraw służbowych udaliśmy się na Stary Rynek. I tam
zaskoczenie - przed niektórymi lokalami gastronomicznymi nadal funkcjonowały
ogródki. Widać je najlepiej na zdj. nr 2 z kolegą Stasiem. Wcześniej
pstryknął mi fotkę z fontanną w tle. Stamtąd pomaszerowaliśmy na ul.
Libelta, aby tradycyjnie odwiedzić fana ELO z Poznania, Piotra Wizę.
Zastałem go w dobrym zdrowiu i humorze (zdj. nr 3). Oczywiście przede
wszystkim rozmawialiśmy na temat kolejnego zlotu fanów. Obiecał mi solennie,
że tym razem przyjedzie do Chojnic. Gdyby choć połowa moich planów z PW w
roli pomocnika w ich realizacji wypaliła, to IV zlot będzie super ekstra.
Przed powrotem jeszcze trochę pomyszkowaliśmy po sklepach (S. w
księgarniach, ja w papierniczych i dla plastyków). Po drodze zaciekawiły
mnie dwie rzeczy. Obie sfotografowałem. Bardzo często na narożnikach ulic
pod tabliczką z nazwą wisiała druga, z opisem np. postaci patrona. Jedna z
nich jest na fot. nr 4. To Franciszek Ratajczak, pierwszy poległy powstaniec
wielkopolski (czy wiecie, że było to jedyne zwycięskie powstanie w czasie
zaborów?). Trasa naszej wędrówki wiodła obok siedziby prezydenta miasta i
Rady Miejskiej. Na placu przed ich siedzibą jest b. ciekawy słup z
drogowskazami z ilością kilometrów do miast partnerskich Poznania. Są miasta
m.in. z Palestyny, Chin, Ukrainy, Francji, Hiszpanii. Może warto ten pomysł
powielić w Chojnicach?   Dziś natomiast po 4 latach
byłem po raz drugi (i ostatni) w roli rodzica pierwszoklasisty w SP - 5.
Uroczystość pasowania na pierwszaka miał Radek. Początkowo próbowałem zająć
stanowisko "fotograficzne" na galerii na pięterku dużej sali gimnastycznej.
Ale był tam zbyt duży tłok, dlatego wróciłem na parter. Część zdjęć robiłem
przez szybę, gdyż wewnątrz sali była tylko dzieciarnia i ich nauczyciele. Nr
6 - klasa IA siedzi na 2 ławkach i czeka na rozpoczęcie uroczystości. Radek
czwarty od prawej. W tle stoły z biretami dla pierwszaków. Nr 7 - od IA
zaczęło się pasowanie przez p.Zakaszewską, dyrektor SP-5. Dzieci już
przyklękły przed tym momentem. Radek pierwszy z prawej. Nr 8 - Radek już z
założonym biretem. Otrzymał także książeczkę oszczędnościową Szkolnej Kasy
Oszczędności wydaną przez PKO BP, ale bez "posagu"....
Oczywiście wersje o rozmiarach 800x600 pikseli i ok. 170 KB dostępne po
kliknięciu w miniaturkę.
1 2 3 4 5
www.erdman.chojnice.pl |